Na piątkowy wieczór z meczów 32. kolejki francuskiej Ligue 2, wybrałem pojedynek Laval z Arles. Obie ekipy zajmują pozycje w głębi tabeli. Laval jest 12. a ich rywale 5 pozycji niżej, co ciekawe obie ekipy dzieli zaledwie jeden punkt. W dole panuję straszny ścisk i poza Ajaccio i Sedan nie wiadomo kto spadnie jako trzeci, bowiem goście mają tylko punkt przewagi nad miejscem spadkowym. Mimo iż francuskie ligi uchodzą za defensywne Laval może łamać ten stereotyp. W 15 meczach na własnym boisku strzelili 23 bramki, a 3 mniej stracili. Daję to największą liczbe overów w meczach domowych w całej lidze aż 10 overów. Arles na wyjazdach nie strzela dużo, zaledwie 14 bramek, jednak słabo wygląda w defensywie 23 stracone gole. Obie ekipy w ostatnich 5 meczach zgromadziły po 9 punktów i obie bez porażki. Przy czym Arles strzeliło aż 10 bramek, co daję średnią 2 na mecz. Laval nie gra u siebie porywającej piłki, jeśli chodzi o zdobycze punktowe, jednak ich mecze są ciekawe ze względu na liczbę bramek. Arles potrafi wygrać na wyjazdach przekonało się o tym m.in. Clermont dwie kolejki temu, gdy goście wygrali 4:2. Laval w rundzie jesiennej skarcili Arles na ich własnym boisku aż 3:0, stąd można przypuszczać, że i dziś powinni sobie poradzić przy pomocy Viale'go i Gamboi. Stawiam 2-1 dla gospodarzy ze względu na mecz rozgrywany na własnym boisku.

