Wkraczamy w okres gier reprezentacyjnych, już dziś zaprezentuje się nam reprezentacja Holandii przygotowująca się do meczu eliminacyjnego z Łotwą, dyspozycję „Oranje” sprawdzi dziś w Amsterdamie reprezentacja USA. Rozpocznę od tego że trener gospodarzy cały czas szuka właściwego ustawienia, rytmu oraz koncepcji dla swojej reprezentacji i dziś według większości mediów będzie testowanie. Zapowiada się wyjście ustawieniem 4-4-2 które tak naprawdę można powiedzieć że będzie wyglądało na 4-2-4 bo Depay oraz Narsingh to gracze częściej goszczący w strefie ataku niż obrony. Na pewno reprezentacja Gussa Hiddinga od tej Van Gaala ma się tym różnić ze ma być większy nacisk na ofensywie i tak trzeba przyznać w pierwszych meczach to wyglądało ale brakuje stabilizacji w zmianie sposobu gry co najbardziej odbija się na defensywie. Widać jednak że ten młody skład ma potencjał co pokazali w starciu towarzyski z Hiszpanami. Nie ukrywam jeśli od początku wejść dobrze w mecz to sami będą tutaj wstanie pokryć linie overową bo jakoś techniczna w ofensywie jest świetna, a reprezentacja USA też będzie dziś dużo eksperymentował. Klinsmann traktuje ten mecz typowo towarzysko będzie szukał nowych rozwiązań taktycznych a to na pewno odbije się na ich grze, jakościowo zespól najgorzej wygląda w defensywie ale to co mnie jednak najbardziej cieszy to z mocnymi rywalami lubiącym atakować a do takich na pewno należą Holendrzy mam tu na myśli mecz z Danią 3:2, Chile 3:2, Kolumbią 1:2 czy Irlandią 4:1 wszystko to gry towarzyskie tak więc widać gołym okiem podejście, jeśli gospodarze pójdą na ofensywna grę to będą mieli mnóstwo sytuacji bramkowych z drugiej strony na pewno wówczas otwrzą korytarze do kontry a ten aspekt u Amerykanów funkcjonuje bardzo dobrze.

