Spotkanie outsiderów w grupie H kwalifikacji do MŚ2018. Obie reprezentacje należą do najsłabszych w rankingu fifa, obecny turniej to potwierdza, bo w tabeli grupowej zajmują ostatnie lokaty. Estonia mimo wszystko jednak całkiem pozytywnie zaskakuje i zgromadziła 8 punktów w całych eliminacjach, a jej bilans bramkowy 6:17 nie odstrasza. Dużo gorzej ma się sytuacja z Gibraltarem, który nie zdobył nawet punktu w eliminacjach, a jego bilans to tragiczne 3:37. Tutaj warto zauważyć, że 2 z strzelonych bramek zdobył u siebie i to z drużynami wyżej notowanym od Estonii (z Grecją i Cyprem). Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem Estończyków aż 4:0 (chociaż podejrzewam, że warunki klimatyczne mogły mieć spory wpływ na tamten mecz bo w 10.2016 w Estonii jest już bardzo zimno co dla gorących Gibraltarczyków mogło być sporym problemem) więc są też faworytem rewanżu. Przede wszystkim myślę, że na pewno strzelą gola/gole gospodarzom, ale i Gibraltar czymś odpowie, bo pokazywał z silniejszymi drużynami, że potrafi coś u siebie ustrzelić.

