W spotkaniu ligi NBA pomiędzy Washington Wizards a Cleveland cavaliers stawiam na gości. Obie drużyny już tradycyjnie od kilku lat nie liczą się w walce o play off jednak nie oznacza to że w tym meczu zabraknie emocji. Dlaczego Cavaliers. Otóż Washington obok Bobków to najsłabsza drużyna ligi. Do tej pory gospodarze ponieśli już 28 porażek w 35 meczach. Dziś dodatkowo zagrają dość mocno osłabieni brakiem jednego z liderów Nicka Younga oraz od dłuższego czasu nie gra Ronny Turiaf. Bardzo wątpliwy jest również występ Blatche’a i Lewisa. Blatche co prawda może zagrać ale jego minuty na boisku są ograniczone i jeżeli wejdzie to i tak nie wniesie zbyt dużo do gry. Tak duże osłabienia Wizards to spory problem trenera gospodarzy, który nie ma zbyt wartościowych zawodników. Inna sytuacja jest w Cavaliers gdzie na ławce jest kilku solidnych zmienników, poza tym nieobecność Irvinga wcale nie jest przesądzona. Cavs mają mocniejszy skład i w tym sezonie pokazali już że na wyjazdach potrafią wygrywać choćby z Celtics czy z Phoenix a z Lakers toczyli zacięty bój do ostatnich sekund.




