Jutro o godzinie 04:00 czasu polskiego Sacramento Kings zmierzą się na własnej hali z Milwaukee Bucks. Moim cichym faworytem w tym meczu będzie ekipa Kings. Pokazali że potrafią grać, zwłaszcza na własnej hali, pomimo niekorzystnych wyników. Te słabe na pewno są spowodowane klasą zespołów z jakimi rywalizowali. Każdy z rywali, z którymi przegrali, ma szansę na dojście do samego finału NBA. Przegrywali kolejno z Portland Trailblazers, Chicago Bulls, New York Knicks, Memphis Grizzlies i Denver Nuggets. Z niektórymi z nich nie przegrywali wcale w najgorszym stylu. Na własnej hali pokazali, że potrafią być bardzo groźną drużyną, pokonując New Orleans Hornets ( 96:80 ) oraz Los Angeles Lakers ( 100:91 ). Kings nie są w tym sezonie słabiutką drużyną i myślę, że teraz spokojnie pokonają rywali, którzy w tym sezonie jeszcze niczego ciekawego nie pokazali.
Przewiduję dziś małą niespodziankę w meczu ligi NBA pomiędzy Sacramento Kings a Milwaukee Bucks. Sacramento to bardzo nieprzewidywalny zespół w tym sezonie potrafili wygrać z LA Lakers a przegrali u siebie wysoko z Knicks. Mimo wszystko jednak uważam że u siebie mogą wygrać z każdym. Goście natomiast na wyjazdach grają bardzo słabo. W tym sezonie przegrali wszystkie 4 mecze i wydaje mi się że dziś może być kolejna porażka. Bucks przyjechali do Kalifornii bez Boguta. Jest to dość spore osłabienie zwłaszcza w walce pod tablicami. Poza tym problemy ze zdrowiem mają Mike Dunleavy oraz Beno Udrih czyli zawodnicy którzy odgrywają dużą rolę w zespole. W zespole Kings wszyscy są zdrowi i na pewno bardzo zmotywowani aby u siebie wygrać po 2 ostatnich wyjazdowych porażkach z Denver i Memphis. Okazja do tego nadarza się idealna. W obliczu absencji Boguta liczę na dobrą grę pod koszem Cousinsa.





