Witam, Dziś goście w pełnym składzie zawitają do Nowego Orleanu, który będzie musiał sobie radzić bez Jarrett Jack - podstawowy rozgrywający; Jason Smith, Carl Landry, Eric Gordon niepewni występu są Emeka Okafor i Chris Kaman. Zatem kryzysu kadrowego i sportowego w Nowym Orleanie nie widać końca. Jakby tego było mało ponownie poza składem na dzisiejszy mecz znajduje się podstawowy od niedawna center - Chris Kaman, a pod znakiem zapytania stoi występ podkoszowego lidera - Emeki Okafora. Suma-summarum Hornets w tych bardzo newralgicznych punktach, jakimi są obwód są piekielnie osłabieni, a jak na złość do Nowego Orleanu przyjeżdża ekipa, która na pozycjach 1-2 oraz 4-5 jest najmocniejsza, dzięki takim graczom jak Harris, Millsap i Jefferson. Hornets przegrali 9 meczów z rzędu. Utah gra dość nieregularnie, ale takich rywali, jak ten dzisiejszy powinna wciągać nosem, jeśli marzy o grze w PO. Stawiam na pewny win Jazzmanów.
Dzisiejszej nocy w Nowym Orleanie odbędzie się spotkanie pomiędzy miejscowymi Hornets a Utah Jazz. Bez dłuższego namysłu stawiam na ekipę przyjezdnych. Jak wiadomo Szerszenie to jedna z najgorszych obecnie drużyn na zachodzie. Dodatkowo zdziesiętkowana kontuzjami jest kadra tego zespołu, w tym najważniejsi zawodnicy. Na pewno nie zagrają Jarret Jack, Eric Gordon oraz Carl Landry, a to są najważniejsze ogniwa w tym zespole. Jak na złość wątpliwy jest również występ Emeki Okafora. Jeśli nie zagra ten ostatni to sądzę, że Jazzmani pod koszami robić będą co by chcieli i spotkanie może zakończyć się pogromem. Drużyna z Salt Lake City wystąpi w pełnym składzie i na prawdę z okrojonym New Orleans Hornets powinni poradzić sobie bez najmniejszych problemów. Sądzę, że Utah za ostatnie porażki z silnymi drużynami złoi skórę Szerszeniom i ciężko temu zaprzeczyć, bo w tak cienkiej formie ta drużyna już nie była bardzo dawno.
Koszykówka jak narazie w tym miesiącu siedzi po całości, trochę gorzej jest z piłką, więc trzymajmy się tego kosza. Dzisiaj szybkie analizy bo za chwilkę początek spotkań. Utah Jazz to mój pewniak numer jeden na dzisiaj z kilku prostych powodów. Grają z najsłabszą ekipąw całej lidze która umiała wygrać w tym sezonie 4 spotkania z 27 rozegranych a więc po prostu wstyd na sali i nie ma co tu wogóle się o nich wypowiadać. Ani u siebie, ani na wyjeździe nie są dla nikogo groźni i tyle. Nie ma się co oszukiwać że jest inaczej. Co innego Utah które gra z powodzeniem jak narazie o awans do fazy Play Off a wczoraj w wielkim stylu ograli na wyjeździe Memphis a to jest rywal 100 razy groźniejszy niż ten dzisiejszy. Utah są bardzo skuteczni z gry, do tego dobrze rzucają za trzy, są szybcy i dobrzy w ofensywie. Dzisiaj nie będzie dla nich żadnym problemem wygrac ten mecz, a moim zdaniem po prostu zdeklasują swoich rywali. Szczególnie że ci dzisiaj są po prostu zdziesiątkowani przez kontuzję. Jeśli na siedmiu najlepszych gracz tej ekipy nie zagra dzisiaj 5 to można śmiało mówić o zdziesiątkowaniu i moim zdaniem nie ma opcji żeby New Orleans powalczył w jakimś dziwacznym składzie o wygraną z Utah. Oni mogą sie co najwyżej modlić żeby nie dostać jakiegoś rekordowego lania dzisiaj. Nie ma Gordona, Kamana, Leandryego, najprawdopodobniej także Okafora i Smitha no a największym brakiem chyba będzie brak jednego z liderów Jacka. NOH dzisiaj dostanie spore lanie i Utah nie powinni mieć problemu żeby wygrać przynajmniej czterema punktami i zbliżyć się zdecydowanie do awansu do fazy Play Off co będzie sporym sukcesem chyba w ich wykonaniu.





