Poza meczem Calgary - Phoenix, z bogatej oferty NHL na dzisiejszą noc postanowiłem wybrać do przeanalizowania spotkanie Carolia Hurricanes - Anaheim Ducks. Obie drużyny okupują dolne rejony tabeli. Carolina zajmuje obecnie, ostatnie piętnaste miejsce w tabeli konferencji wschodniej natomiast Anaheim plasuje się na trzynastej pozycji w tabeli konferencji zachodniej. Dziś zagram jednak na Caroline Hurricanes bowiem jest to zespół grający w ostatnim czasie bardzo dobrze. Zespół, który pokazuje, że ostatnie miejsce w tabeli to wypadek przy pracy. Można się z tym po części zgodzić, dlatego że w regulaminowym czasie gry Carolina ma dokładnie tyle samo porażek ile trzeci Winnipeg Jets. Jednakże powodem tak niskiej pozycji dzisiejszych gospodarzy jest fakt, że nie potrafią wygrywać dogrywek (przegrali aż 11 z 13 dogrywek). Carolina z pięciu ostatnich domowych meczów przegrała tylko jeden (2:5 z NY Islanders). Resztę spotkań wygrywała a niektóre z nich w niesamowitych stylu (5:0 z Washington Capitals). Anaheim na wyjazdach nie gra porywająco. Przegrali dwa z trzech ostatnich spotkań. W tabeli wyjazdowej mają na koncie tylko dziesięć zwycięstw a dwa razy więcej porażek. W bezpośrednich spotkaniach również lepsi gospodarze. Na siedem spotkań Carolina wygrała cztery, raz padł remis oraz dwa razy Kaczki rozstrzelały Hurricanes. Myślę jednak, że dzisiejszy mecz wygra Carolina - zespół, który przeżywa prawdziwe odrodzenie. W szczególności liczę na bramkostrzelną czwórkę graczy: Skinner, Sutter, Brent, Staal. Typując dokładny wynik postawiłbym 3:1. Początek meczu o 01:00




