Trudne spotkanie do wytypowania. Derby Kanady. Rywalizacja teraz ma miejsce pomiędzy Ottawą Senators i tymi dwoma zespołami. Niestety dla Montrealu, oni są na ostatnim miejscu w tych klasyfikacjach i kibice co rusz dają o sobie znać, poprzez różne obelgi kierowane w strone Canadiens. Atmosfera w zespole jest bardzo słaba, gwiazda All Star Carey Price w ostatnich 7 z 8 występów puszczał od 3 bramek wzwyż. Trudne chwile dla niego i dla samych Montreal, którzy też mają sporo kontuzji w ofensywie m.in centr Gomez czy też Moen, Darche, Palushaj, Blunden, Markov, Gionta. W Toronto zupełny brak kontuzji i pełna gotowość do rewanżu za ostatnią wtopę z Montreal 0-5. Kilka dni temu zwolniony został trener Toronto Wilson i na jego miejsce zatrudniono Carlyle, którego to zwolniono z Anaheim na początku grudnia. Wierzę w efekt nowej miotły, chociaż może być problem z najlepszym asystentem zespołu Jeoffreyem Lupulem, który jak grał jeszcze w Anaheim miał konflikt z Carlyle i dostawał bardzo mało szans, a w Toronto odżył. Czy dziś rozpocznie w pierwszej piątce? Składy jeszcze nie są znane, ale od kilku spotkań było wiadomo że Toronto gra przeciwko swojemu trenerowi i chcą jego zwolnienia. Dostali to co mają, więc teraz zwycięstwo musi przyjść, bo przecież walczą jeszcze o play-offy. W ostatnich meczach strzelali naprawde dużo bramek, a jednak przegrywali. Dziś się to zmieni, bo Montreal w bardzo słabej dyspozycji.


