Spotkanie Colorado Avalanche z Minnesotą Wild powinno faworyzować gospodarzy, którzy znacząco wzmocnili swoje siły w ofensywie i defensywie, kiedy był okres "trade'ów". Zaczęli notować lepsze wyniki, ale też mają huśtawki nastrojów. Potrafią ograć wysoko Columbus (5-1) by kilka dni później przegrać z nimi do zera (0-2). Aktualnie wygrali 8 meczów z ostatnich 12. U siebie mają bardzo podobne bilanse jak na wyjazdach, więc chyba nie trzeba przykładać do tego wagi, ale jednak mecz u siebie, to jakiś tam handicap dla gospodarza. Colorado 5 marca grało z Minnesotą na ich terenie i tam wygrali 2:0. Teraz wracają do siebie i nie sądze by zadziałał tutaj wariant odegrania się. Minnesota jest po prostu słaba, sporo kontuzji w zespole (ciągle przypominam przede wszystkim kapitana Koivu), a na dodatek ponownie zagrają z Hackettem w bramce, bo Backstrom jest kontuzjowany. Hackett rozegra dopiero drugi mecz w tym roku. 21 latek jednak mimo swojej krótkiej kariery ma dobre statystyki (0.96 gola puszczanego na mecz), ale sama Minnesota w starciu z Colorado nie powinna mieć za wiele do powiedzenia. Typuje 2-1/3-1.


