Pojedynek Toronto Maple Leafs z Washington Capitals. Faworytem tego spotkania są goście, ale trudno mi na nich postawić jednoznacznie. Ostatnio mają problemy ze strzelaniem bramek, ale tutaj właśnie mogą podreperować swoje statystyki. Washington do jakiegoś czasu był tuż za Philadelphią jeśli chodzi o zdobycze bramkowe. W 4 ostatnich meczach zdobyli tylko 7 bramek, co daje średnią poniżej 2 bramek na mecz. Forma Capitals to osobna sprawa. Toronto od kilkunastu dni ma duże problemy kadrowe. Z różnych przyczyn wypadło 8 zawodników (razem) w tym oczywiście jedyny prezentujący dobry poziom bramkarz James Reimer. Do tego dziś zabraknie Clarke'a MacArthura, Lombardiego, Komisarka, Grabovskiego, Armstronga a występy Browna i Orra stoją pod znakiem zapytania. Dziś w bramce wystąpi Gustavsson, który ma słabą średnią wpuszczonych bramek 3.31, a ostatnio wpuścił 5 przeciwko Floridzie. Na przeciw niemu wystąpi Voukoun z GAA 2.36. Nie możemy zapomnieć o strzelcach. W Toronto zagrają Lupul i Kessel, którzy to zdobyli 45 punktów dla Toronto. Kessel lideruje w klasyfikacji strzelców z 13 bramkami. W Capitals rozkłada to się inaczej. Ostatnio nie trafia Ovechkin, ale przeciwko Toronto ma znakomite statystyki, więc mam nadzieje że dziś sie przełamie. Pojedynki bezpośrednie z reguły kończą się rzutami karnymi. Under padał w zdecydowanej większości spotkań, ale to Washington wygrał 4 z 5 ostatnich spotkań. Tak jak pisałem, tylko Kessel z Lupulem moga uratować Toronto. Ale Leafs przegrali 5 z ostatnich 6 spotkań, więc nie ma podstaw by myśleć że dziś wygrają.



