W starciu Washington Capitals z New York Rangers stawiam na tych drugich, ale czuje że dojdzie tutaj do remisu. Capitals nadal nie mogą odnaleźć formy, wczoraj o mało co nie przegrali z Winnipeg Jets, ale w dogrywce zdołali przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę i zakończyło się 4-3. Winnipeg był drużyną jeszcze bardziej niedocenioną przez buków niż Rangersi i kurs na nich wynosił 4, a na NYR tylko 3. Dlatego nie faworyzowałbym gospodarzy. Myślicie że największa gwiazda Caps strzeliła gola w ostatnim meczu? Mimo 4 bramek po stronie Washingtonu cic z tego! 2 gole w ostatnich 10 meczach to jego dorobek. Od 6 meczów nie strzelił bramki, a u siebie w tym sezonie nie strzelił ANI JEDNEJ. Forma nie wraca w kilka dni więc dopóki on będzie grał słabo, to ja będe stawiał przeciwko Capitals. Rangersi ostatnio mieli całkiem fajną passę 7 meczów wygranych z rzędu, co dawało im drugie miejsce za Bostonem w tej klasyfikacji. Niestety ostatnio spuścili z tonu i przegrali z Montreal i Floridą na wyjazdach. Dziś kolejny dzień jako goście. Na pewno Rangersi są lepsi pod względem bramkarza i defensywy, więc według mnie mają troszke większe szanse na zwycięstwo. Henrik Lundqvist to bardzo dobry bramkarz i jemu powyżej 3 bramek trudno strzelić. W tym sezonie i poprzednim średnia puszczanych bramek oscylowała w okolicach 2! Dlatego też Rangersi stracili tylko 40 bramek, co jest wynikiem o 22 mniejszym niż Caps. Vokoun i Neuvirth mają gorsze statystyki, wiec w tym elemencie przewaga gości. W strzelonych bramkach duża przewaga gospodarzy (66-48). Remis jak najbardziej prawdopodobny, jeśli Rangersi sie nie przestraszą i wyjdą skoncentrowani. Może nawet wygrają w regulaminowym czasie gry?



