Pierwszy raz w tym sezonie gram na Columbus Blue Jackets i sądze, że jest to dosyć pewny typ. Do pewnego momentu ta drużyna w ogóle nie funkcjonowała i z trudem broniła się przed huraganowymi atakami poszczególnych drużyn, a i sama mało strzelała (ale nie najmniej - tutaj prym wiedli Islanders). Właśnie od 17 listopada w Jackets nastąpiła zmiana bramkarza. Od tego momentu gra Curtis Sanford i w 4 meczach zanotował świetny bilans puszczonych bramek 1.33 i prawie 95% obron! Nie wiadomo jak długo podtrzyma swoją formę, ale na teraz wygląda lepiej niż nieźle. Dzięki niemu CBJ wygrali 2 mecze, a w dwóch pozostałych przegrali dopiero po rzutach karnych, a w regulaminowym czasie gry tracili tylko 1 bramkę... Buffalo przegrało ostatnio z Bostonem i Phoenix. Wygrali 6 z 10 ostatnich meczów i na pewno są tutaj skromnym faworytem. Ale już mecze bezpośrednie wcale nie wskazują faworyta w Sabres. Drużyna która gra u siebie wygrała 7 z 10 ostatnich spotkań i 5 z ostatnich 10 ogólnie wygrało CBJ. Stąd dosyć równe kursy na zwycięstwo poszczególnych drużyn. Więc liczę na niespodziankę i jakąś skromną wygraną Jackets i wybronienie ataków Sabres przez Sanforda.





