Mecz pomiędzy Los Angeles Kings a Chicago Blackhawks. W tym spotkaniu stawiam pewnie na gości, którzy wczoraj ładnie podnieśli się z kolan kiedy to wiele razy tracili dobry wynik z Anaheim Ducks, ale udało im się wygrać 6-5 dzięki trzeciej kwarcie w której strzelili 4 bramki. Niestety nie mam jeszcze informacji jacy bramkarze dziś wyjdą na ten mecz, ale jeśli Quick dla LA to będzie ciężko. Kings bardzo wypoczęci. Grali mecz 3 dni temu, ale przegrali go po dogrywce z Dallas Stars 2-3. Wcześniej wygrali z St.Louis 3-2. Takie wyniki w meczach Kings się powtarzają często z tego względu, że Kings są jedną z najlepszych - jeśli nie najlepszą defensywną drużyną NHL. Poza defensywą nie mają za bardzo innych walorów, choć są lepsi od Blackhawks w grze w przewadze, ale za to Blackhawks mają dużo lepszą ofensywę i na to licze, ponieważ LA strzeliło do tej pory tylko 54 bramki, a Chicago 77. No i znowu docieramy do najważniejszej statystyki na sam koniec, czyli meczów bezpośrednich. Chicago z łatwością radzi sobie z Los Angeles Kings. Na 10 ostatnich spotkań aż 9 razy wygrywało Chicago. Nie mam dalszych statystyk, ale te z bliskiej przeszłości sa imponujące dla Blackhawks, więc pozostaje mi grać na nich.



