W pojedynku Anaheim Ducks z Montreal Canadiens wybieram gości. Szkoleniowiec Anaheim zapowiedział, że dziś da szanse kilku zawodnikom trzeciej(!) drużyny, by sprawdzić czy zmieni to coś w osiąganych wynikach. Ducks grają bardzo słabo, a mają potężne strzelby w zespole Perry, Ryan, Koivu, Getzlaf - a w klasyfikacji punktów przewodzi 41 latek Teemu Selanne. Ale nic nie układa się po myśli całej drużyny. Przegrali 9 z ostatnich 10 meczów i nic nie wskazuje na to by mogło to ulec zmianie. Jeśli chodzi o statystyki ogólne jak liczba oddawanych strzałow czy dopuszczanie do strzałów na własną bramkę to z porównanie z Canadiens wypada mniej więcej równo. Jednak bilanse bramkowe na korzyść Canadiens. Myśle, że psychika zawodników Anaheim nie pozwoli im dziś też przeciwstawić się Montreal. Ostatnio czytałem, że ktoś tam z Ducks wypowiadał się, że kiedy tracą bramkę to od razu tracą wiarę w siebie i tracą kolejne. Myśle, że tutaj bez zmiany trenera sie nie obejdzie. Na pewno jest to trudny mecz do wytypowania, bowiem Anaheim może być nieobliczalne. Może jednak wyjdą z wielką wiarą i wygrają łatwo np 7:2, ale przyjezdni tanio skóry nie sprzedadzą.





