Mecz zawsze wywołujący wiele kontrowersji i energii wśród kibiców w Anglii i na całym świecie. O godzinie 18.30 na Stadium of Light tutejszy Sunderland podejmie przed własną publicznością wielki i utalentowany, a przechodzący ostatnio wiele problemów Liverpool."Czarne Koty" bo tak nazywani są gośpodarze poczynili w okienku transferowym znaczne zakupy min. Fletchera który już w ostatnim meczu i swoim pierwszym w nowej drużynie zdobył 2 bramki.( w zremisowanym 2:2 meczu z Sweansea). Podopieczni Martina Jola naprawdę mają szanse na zwyciestwo w tym meczu. Posiadają bardzo silną drużynę bez słabych formacji, są zdeterminowani w grze z "faworytami". Grają u siebie i Liverpool nie znajduje się w dobrej formie. Carrola nie ma już w ich ekipie a Suarez nie pokazuje w meczach tyle ile każdy by się spodziewał. Liverpool po porażce z West Brom 3:0 zagrał bardzo dobre i po niefortunnym podaniu Skrtela zremisował tylko z City 2:2 aby po tyg łatwo przegrac przed własną publicznościa 2:0 z Arsenalem.



