W meczu 28 kolejki Wigan Athletic podejmie u siebie Liverpool.Gospodarze zajmują ostatnie bezpieczne 17 miejsce z dorobkiem 24 pkt.Po ostatnim zwycięstwie 0:3 w tzw. meczu o "6 pkt" z Reading zrównali się punktami z Aston Villą spychając ją do strefy spadkowej.Na swoim stadionie piłkarze Wigan nie rozpieszczają swoich kibiców,wygrali zaledwie 2 razy,4 zremisowali i aż 7 przegrali.U siebie tracą także wiele goli,bo już 27.Wzmocnieniem zespołu gości jest powrót po kontuzji Arouny Kone,który jest najlepszym strzelcem z 8 golami i 5 asystami.Wigan ma jedną z najgorszych defensyw w lidze,aż 51 straconych goli w 27 meczach.Liverpool powoli zaczyna prezentować się tak jak na ten zespół przystało.Obecnie 8 miejsce i 39 pkt ,oraz 8 pkt straty do miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach."The Reds" w ostatniej kolejce rozbili Swansea 5:0,a później w walce o kolejną rundę Ligi Europy pokonali 3:1 Zenit St. Petersburg,ale niestety nie udało się awansować.Zatem Liverpoolowi została tylko Premier League,w której ciągle są szanse na zajęcie miejsca 4-6.Goście w ostatnich 2 kolejkach wyjazdowych zremisowali po 2:2 z Manchesterem City i Arsenalem prezentując bardzo dobrą grę.W zespole gości na pewno nie wystąpią Martin Kelly i Fabio Borini,niepewny jest występ Daniela Sturridge'a,który doznał lekkiej kontuzji kostki,ale wydaje mi się,że zagra w tym spotkaniu.Oczywiście liczę na takich zawodników jak Suarez,Gerrard i Coutinho,którzy potrafią w pojedynkę wygrać mecz.Myślę,że zwycięstwo Liverpoolu dałoby temu zespołowi dodatkowe siły i motywację do tego,aby powalczyć o czołowe miejsca w PL."The Latics" grają u siebie słabo i już nawet kibice nie dostrzegają zbytnio pozytywów w grze Wigan.Liverpool może to wykorzystać i dlatego stawiam na "The Reds".

