Swój dwunasty mecz w sezonie Stoke City zagra przy własnej publiczności z Burnley FC. Zajmują oni aktualnie tylko dziewiątą pozycję w tabeli mając piętnaście punktów. Ich cele są na pewno dużo wyższe, a plusem będzie to, że do czwartego w tabeli West Ham tracą tylko trzy punkty. W związku z tym faktem zarówno trenerzy jak i piłkarze są świadomi jak bardzo korzystna będzie teraz wygrana z niezbyt wymagającą drużyną Burnley. Oni w tej chwili okupują ostatnią pozycję w tabeli ligowej z siedmioma punktami i z bilansem 1-4-6. Niezbyt ciekawie wygląda przy tym ich skuteczność, bo bramkę średnio strzelają co drugi mecz. W każdym wyjazdowym meczu są widocznie gorszym zespołem od rywala. Nie licząc dwóch bramek z Leicester, to nie trafili tam ani razu. Ewidentnie Premier Leauge to nie poziom dla zespołu z Burnley i myślę że tak jak trzy lata temu powrócą po jednym sezonie do Championship. Myślę że na ugranie chociażby jednego punktu nie będzie ich stać na wyjeździe z zespołem który jest typową drużyną własnego boiska. Choć wyniki w tym sezonie tego nie odzwierciedlają, to Stoke u siebie gra pewnie już od kilku lat i potrafią często dominować. Jak dotąd zdobyli tylko siedem punktów na pięć domowych meczy w Premier League, co jak na nich jest mizernym wynikiem. Jak wcześniej wspominałem ten mecz ze słabym Burnley będzie dużą szansą na dogonienie czołówki tabeli i będę dość zdziwiony jeśli piłkarze Stoke z tej okazji nie skorzystają. Stawiam na ich pewną wygraną.

