Gospodarze w dołku zespół od sześciu kolejek nie zanotowało zwycięstwa co gorsza przegrał spotkania z rywalami bezpośrednią walczącymi z nimi o ligowy byt. Wobec tego cierpliwość kibiców powoli się kończy i dziś przez pierwsze 8 minut planowany jest bojkot właściciela klubu, swoje na pieńku ma także już trener. Nie ma co się temu dziwić ich gra faktycznie momentami wygląda bardzo źle szczególnie martwi ta niesamowita nieskuteczność. Na razie zajmują bezpieczną 13 lokatę ale ścisk na dole jest duży, ich przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie trzy oczka. Liverpool znajduje się w zgoła innym nastroju w ich wypadku kibice coraz bardziej się cieszą forma zespołu, który po słabym początku pnie się w górę tabeli zajmując już ósme miejsce ale co ważniejsze do czwartego miejsca tracą już tylko pięć punktów. Jest to dla nich ważne spotkanie bo ich głównych rywali czekają trudne wyjazdy i na pewno ktoś straci punkty dlatego oni na taki scenariusz nie mogą sobie pozwolić. Warto tutaj pójść w stronę bramek jak wspomniałem gospodarze grają pod ciśnieniem kibiców którzy mimo że rywal z górnej półki oczekują wreszcie zwycięstwa tym bardziej że potrafili pokonać w tym sezonie Liverpool na Anfield 0:1. Oznacza to jedno musza zagrać odważniej a z tym u nich ostatnio krucho do sytuacji w miarę dochodzą ale rażą nieskutecznością a w ataku mają naprawdę fajne nazwiska Benteke, Weimann, G. Agbonlahor na pewno nie są to anonimowi gracze szczególnie Belg. Pocieszające jest to że przeciwko Liverpoolowi potrafią grać skutecznie i może do takiej gry dziś wróć tym bardziej że goście mimo że ich forma zwyżkuje nadal w defensywie potrafią popełniać proste błędy. Mimo wszystko to goście będą tutaj wyraźnym faworytem bo jak wspomniałem ich forma cały czas idzie w górę, świadczą o tym nie tylko wyniki ale gra. „Zaczynamy wracać do płynności naszej gry i to przynosi nam pozytywne wyniki. Konsekwentnie się bronimy i tworzymy sobie okazje do zdobycia gola. Po trudnym okresie rośnie nasza pewność siebie” – to słowa opiekuna ”The Reds”. Dobre informacje to także kadry obu ekip na dzisiejsze spotkanie, otóż trener gospodarze ma duży problem w defensywie gdzie wypada mu trzech graczy lider tej formacji a zarazem kapitan R. Vlaar 12/0, P. Senderos 8/0 oraz C. Clark 14/1warto tutaj dodać ze jest to trójka najbardziej doświadczonych obrońców. Liverpool takich problemów ze zestawieniem linii defensywnej nie będzie miał ale bez kilku braków się nie obyło: Steven Gerrard, Adam LallanA, Joe Allen i Bradley Jones. Nie zobaczymy także Kolo Toure przebywającego obecnie z kadrą narodową Wybrzeża Kości Słoniowej. Do składu po odpoczynku wróci Sterling, najbardziej trenera jednak cieszy powrót do treningów Daniela Sturridge’a i Glena Johnsona – dziś raczej nie wystąpią ale to dobry znak przed kolejnymi spotkaniami.

