Pojedynek Aston Villi z Blackburn będzie chyba typowym przykładem meczu bez większych niespodzianek i wygraną faworyta. Drużyna z Birmingham rozpoczęła sezon od cennego remisu na Craven Cottage z Fuhlam i raczej bez problemu rozprawi się z Rovers, które ku rozpaczy kibiców przegrało u siebie z Wolverhampton pierwszy raz od 46 lat. Te wyniki chyba bardzo dobrze odzwierciedlają formę obu drużyn i ich możliwości. AV już tradycyjnie będzie w tym sezonie okupowało środek tabeli zaś Blackburn toczyć będzie bój o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednoznacznym faworytem tego starcia jest ekipa gospodarzy, głównie ze względu na obecną dyspozycję oraz atut własnego boiska i to właśnie na nich polecam stawiać swoje pieniądze, bo istnieje duże prawdopodobieństwo wygranej. Bukmacherzy bardzo dobrze rozłożyli kursy płacąc aż 5.80 za prawie niemożliwe zwycięstwo gości i 1.76 za prawie pewną wygraną The Villans, remis także jest chyba mało możliwy, choć dopóki piłka w grze...



