Niewątpliwie hitem 29-ej kolejki angielskiej Premier League będzie starcie na Old Trafford w którym Manchester United będzie podejmować Tottenham – starcie ekip uwikłanych w grę o czwórkę dającą szansę gry w Lidze Mistrzów. Czerwone Diabły do końca nie zachwycają ale na pewno jest to zespół wyglądający lepiej niż w poprzedni roku. Miewają w tym sezonie świetne spotkania które mieszają niestety z bardzo słabymi stąd ciągle ich miejsce w czwórce nie jest pewne. Aktualnie zajmują czwartą lokatę mając tylko dwa punkty przewagi nad Liverpoolem oraz trzy nad dzisiejszym przeciwnikiem, do trzeciego Arsenalu tracą natomiast cztery oczka, który jednak w tej kolejce już grał. Tak więc jest bardzo ciasno każde spotkanie i punkt ma ogromną wartość. Problemem na pewno Manu jest brak stabilizacji formy, drugim z kłopotów jest gra defensywa szczególnie w starciach z zespołami które w ofensywie mają coś do powiedzenia jest wiele problemów i w żadnym z takich starć nie zachowali czystego konta, a i tak w wielu przypadkach mieli na bramce fantastycznego De Gea który wybronił im sporo bramek. Przed własną publicznością jednak raczej oglądamy lepsze wydanie Manu a co najważniejsze zdecydowanie skuteczniejsze prawie połowę bramkę z tego sezony zdobyli właśnie na Old Trafford. Tottenham mimo świetnej gry w ostatnim można powiedzieć że przegrali niemal wszystko – przegrany finał z Chelesa, odpadnięcie z Ligi Europejskiej. Pozostaje podobnie walka o upragniona Ligę Mistrzów. Forma pozwala realnie o tym myśleć, strata do dzisiejszego rywala jak wspomniałem wynosi trzy punkty ale razie porażki robi się sześć czyli już przy tym poziomie bardzo dużo. To czym ostatnio zespół imponuje to łatwość w kreowaniu akcji i ich wykorzystywanie za sprawą fantastycznego Kane, zresztą z jakością w ofensywie nigdy zespół z Londynu problemu nie miał. Przegrywał czołówkę zazwyczaj dyspozycją defensywę i nie inaczej jest w sezonie 39 bramek straconych na ten moment jest zdecydowanie najgorszym wynikiem z czołówki. Dla obu ekip może to być decydujące spotkanie dla losów tego sezony bo pozostaje im tylko w grze walka o pierwszą czwórkę. Na remisie obie na pewno stracą. Mi tak naprawdę w tym typie wystarcza jeden fakt ale najważniejsze otóż obie ekipy widziałem w akcji w ostatnich kilku starciach – sposób gry, nastawianie, forma oraz poprzednie mecze zdecydowanie skłaniają mnie tutaj ku bramkom.
Przed Manchesterem United dziś bardzo ciężkie zadnie bowiem na Old Traford przyjeżdzają Koguty czyli nieobliczalny Tottenham Londyn. Mimo że faworytem spotkania jest Manchester to uważam że dziś kluby podzielą się punktami. Czerwone diabły plasują się na miejscu 4 z dorobkiem 53 punktów i obecną passą dwóch zwycięstw nad Newcastle i Sunderlandem. Na Old Traford wygrali 11 z pośród 14 spotkań. Koguty to 6 ekipa w lidze i na koncie mają tylko trzy punkty mniej, obecnie również z passą wdóch zwycięstw nad QPR i Swanseą, na wyjeździe do tej pory zdbobyli 23 punkty remisując dwa mecze z czego ostatni bardzo dawno temu. Trzeba zaznaczyć że pierwsz spotkanie w Londynie zakączyło się bezbramkowym remisem, a ostatni mecz tu w Manchesterze wygrali piłkarze Tottenhamu 2:1, wcześniej również Koguty tu wygrały 3:2, co ciekawe ostatni remis obu ekip miał miejsce w 2009 roku w ramach Carling Cup, a w lidze w 2005 roku. Tottenham dziś zagra w swoim opytmalnym zestawieniu, trener do dyspozycji ma wszystkich swoich zawodników. Trener van Gaal nie ma aż tak dobrze, nie może skorzystać z usług Robina van Persiego, Ashly Younga, Agela di Marii i Jonny Evansa, ci zawodnicy w sumie strzelili 14 bramek, do tego w tygodniu rozgrywali spotkanie z Arsenalem które przegrali i mogą nie być dostatecznie wypoczęci. Mój typ na to spotkanie to remis.

