Tottenham ma dziś okazję wyprzedzić Southampton w ligowej tabeli i wskoczyć na 6.miejsce. Co prawda "Koguty" przed tym sezonem miały nieco większe aspiracje sięgające wywalczenia miejsca dającego prawo gry w Lidze Mistrzów ale wydaje się, że aktualnie raczej nie ma co na to liczyć. Dziś Tottenham zawita na St James' Park i wydaje się, że są w tym meczu faworytem. Newcastle bowiem w ostatnim czasie wyraźnie się zagubiło - w 5 ostatnich kolejkach zanotowało 5 kolejnych porażek, strzelając w tych meczach raptem 1 gola. Myślę, że dziś Tottenham ma szansę tą serię Newcastle przedłużyć. "Koguty" bowiem w tym sezonie nieźle radzą sobie w meczach wyjazdowych - do tej pory zdobyli 24 pkt w delegacjach (7 zwycięstw, 3 remisy i 5 porażek). Newcastle natomiast u siebie ma mniej punktów zdobytych niż Tottenham na wyjazdach bowiem jest ich 22 (6 zwycięstw, 4 remisy i 5 porażek). Dlaczego warto postawić w tym meczu na przyjezdnych? Wydaje się, że słabszy okres Newcastle można w jakiś sposób wytłumaczyć, bowiem w ekipie "Srok" mamy naprawdę długą listę nieobecnych. Kontuzjowani są De Jong, Taylor, Dummett, Tiote, Haidara, Alnwick i Aarons, ponadto dziś nie zagrają również Cisse i Sissoko, którzy są zawieszeni. Porównując do tego sytuację kadrową Tottenhamu gdzie kontuzjowani są jedynie Walker i Lloris można łatwo zauważyć w której drużynie sytuacja kadrowa wygląda lepiej i w kim należy upatrywać faworyta tego spotkania. Osobiście więc typuję tutaj wygraną przyjezdnych. Tottenham wciąż walczy o miejsce dające prawo gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie (raczej w Lidze Europy), choć kto wie jak dalej będzie radzić sobie drużyna Manchesteru City. Newcastle natomiast ostatnio przeżywa ciężki chwile (sporo kontuzji do tego dochodzą zawieszenia), wydaje się jednak, że szczęście w nieszczęściu Newcastle jest to, że mają dość wyraźną przewagę nad strefą spadkową i jak na razie walka o utrzymanie ich nie dotyczy.
Pogrożone w kryzysie „Sroki” będą dzisiejszego popołudnia próbować przełamać fatalną passę- przed własną publicznością będą gościć Tottenham. Newcastle nie ma ostatnio łatwego życia, odejście Alana Pardewa którego jedna do końca tutaj nie szanowano a teraz robi świetną robotę w Crystal Palce. Pojawiły się kontuzje no i terminarz stąd ekipa przegrała pięć spotkań z rzędu i spadła w znaczący sposób w ligowej tabeli. Kibice tego zespołu są bardzo wymagający i będą chcieli tutaj zobaczyć nie dość że punktujący zespół to grający ofensywnie. Obertan, Perez, Cabella oraz Ameobi bo najprawdopodobniej to będzie tercet ofensywny na dziś ma odpowiednią jakość i umiejętności by stworzyć tutaj wiele okazji bramkowych przy takiej postawie na tyłach ekipie z Londynu ale o tym za chwilę. Ci gracze jednak za bardzo nie wspomagają zespołu w grze destrukcyjne i to będzie ogromny problem w środku pola bo ze składy wypadli tacy gracze jak Sissoko, de Jong, Tiote no i defensorzy Haidara, Taylor i Dummett to ważne ogniwa dla tego zespołu. Odzwierciedlenie postawy zespołu w defensywie jest to że tylko jedna ekipa ma gorszy bilans bramek stracony na ten moment. Tottenham też ma ostatnio słaby okres a takimi spotkaniami jak przegrana u siebie z Aston Villa 1:0 czy zaledwie remis z Burnley 0:0 niemal przekreślili swoje szansę w walce o czwarte miejsce a okazja była po dwóch porażkach ekipy City. Szansę ciągle jest ale tylko cud da czwarte miejsce bardziej muszą się skupić na tym by w ogóle grać w następnym roku w jakiś pucharach, tylko zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu będzie oznaczało powrót na szóste miejsce. To co nie funkcjonowało w tych dwóch ostatnich grach to zbyt zachowawcza gra tego zespołu, oni nie potrafią się bronić i grać defensywie i spokojne spotkania, tez zespół potrzebuje wymiany ciosów bo wtedy pokazuje cało swoją moc w ofensywie czego dowodem jest chociażby spotkanie z Leicester mimo straconych trzech bramek dopisali trzy punkty. Na koniec dwie sprawy Kane jest dalej w rewelacyjne formie, druga rzecz to dziś nie zagra Lloris oraz Walker czyli dwaj podstawowi i kluczowi gracze w grze destrukcyjnej.

