Ciężko okiełznać piłkarzy Manuela Pellegriniego. W tym zespole wszystko powinno być ok, a zdarzają się serie 2 meczów przegranych z rzędu, porażka z Burnley czy z Crystal Palace. Wprawdzie w poprzednim tygodniu pokonali 2:0 zawsze groźny West Ham ale to tylko WHU. Piłkarze z niebieskiej części Manchesteru stracili już szanse na mistrzostwo, bo tracą aż 12 punktów do liderującej Chelsea. Wydaje się, że ich realnym celem może być 2 miejsce, lecz o to też nie będzie łatwo, bo Arsenal złapał wiatr w żagle i wygrywa mecz za meczem, a trzeci w tabeli Manchester United również prezentuje lepszą formę i w dodatku wygrał na Old Trafford z City 4:2. City wygrało 19 spotkań, 7 zremisowało i 7 przegrało. Strzeliło 67 bramek - najwięcej w lidze, a straciło 34. Na Etihad Stadium wygrali 11 razy, 3 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 33 bramki, tracąc 12. Trzeba jednak zaznaczyć, że wygrali ostatnie 4 spotkania u siebie, w każdym z nich wygrywając różnicą minimum 2 goli i nie tracąc żadnego. Do Manchesteru przyjeżdża dziś Aston Villa, której mecze nie są zbyt miłe dla oka. Piłkarze Tima Sherwooda strzelili tylko 24 gole - najmniej w całej lidze z czego aż 9 w ostatnich 5 meczach. AV zajmuje 14 miejsce w tabeli z 32 punktami na koncie. Wygrali 8 razy, 8 zremisowali i 14 przegrali. W meczach wyjazdowych radzą sobie lepiej niż u siebie, gdyż wygrali 5 razy, 2 zremisowali i 10 przegrali. Moim zdaniem jeżeli City chce zająć 2 miejsce to musi takich rywali gromić


