Deserem dzisiejszego dnia na boiskach Angielskiej Premier League będzie starcie na Anfield Road gdzie będziemy żegnać legendę klubu Gerrarda a Liverpool będzie podejmowała Crystal Palace. Tak naprawdę jest to dla jednych i drugich mecz o nic chociaż Liverpool ma jeszcze matematyczne szansę na Ligę Mistrzów, ale to się nie ma prawa wydarzyć. Pięć punktów przewagi w walce o Ligę Europejską też jest bezpieczną przewagą. Tak więc pozostaje tylko godnie pożegnać się ze swoimi kibicami bo rozczarowującym sezonie, to czego będą oczekiwali kibice to ofensywnego spotkania i wiele bramek z obu stron bo do tego przecież byli przyzwyczajenie w poprzednim roku. Co prawda nie mają już ten siły ognia ale nadal gra kombinacyjna to ich atut do tego będzie chcieli tutaj atakować i szukać okazji dla swojej legendy Stevena to będzie ich drugi z celów. Crystal Palace wydaje się idealnym rywalem do tego by właśnie dziś było na boisku wesoło, zespół Alana Pardewa odkąd zapewnił sobie utrzymanie gra poniżej oczekiwań i przegrał cztery ostatnie spotkania. Widać po nich brak koncentracji co szczególnie można było zobaczyć w starciu z Manchesterem przed tygodniem, muszę przyznać ze było to żywe spotkanie szczególnie w drugiej połowie bo było widać po jednych i drugich że interesują ich tylko trzy punkty, byłoby by tak żywo od początku gdyby nie fakt ze Manu gra jeszcze o podium i nie chciało się od razu otwierać. Dziś tak jak wspomniałem od początku powinno być dużo miejsca na boisku a nie ma co ukrywać gości mają naprawdę świetnych graczy szczególnie do gry w kontrze a tych okazji do takiej gry będą mieli sporo. To co jeszcze bardziej mnie przekonuje do typu to historia bezpośrednich starć zdecydowanie ze wskazanie na bramki. Najnowsza historia spotkań obu ekip to średnia bramkowa powyżej 4.0.

