Na Upton Park czeka nas niezwykle interesujący mecz. Z jednej strony postrach drużyn z czołówki - West Ham United z drugiej aktualny Mistrz Anglii - Chelsea. Podopieczni Slavena Bilica na pewno nie zlękną się jednak takiego rywala, gdyż w tym sezonie wygrywali już chociażby z Arsenalem, Manchesterem City czy Liverpoolem. Efektem tego 4 miejsce w tabeli. West Ham do tej pory zdobył 20 goli co jest drugim wynikiem w Anglii (więcej zdobytych bramek ma tylko Manchester City). Na 9 rozegranych meczy z udziałem West Ham tylko 2 zakończyły się wynikiem under 2,5. Były to mecze z Arsenalem (wygrana 2:0) i z Newcastle (również wygrana 2:0). Co więcej w tych 9 meczach tylko raz się zdarzyło żeby West Ham nie zdobył co najmniej 2 goli (w przegranym 1:2 meczu z Leicester). Jak widać West Ham jest zatem niezwykle ofensywnie nastawioną drużyną, która strzela w swoich meczach mnóstwo goli. Z kolei Chelsea po nieudanym początku zaczyna wracać na właściwe tory. Jednak 12 lokata jest dużo poniżej oczekiwań i w każdym meczu Chelsea musi starać się o zwycięstwa. Jeśli chodzi o ilość bramek w meczach z udziałem Chelsea to na 9 ligowych pojedynków aż 7 kończyło się overem 2,5. W pozostałych dwóch Chelsea wygrywała 2:0. W obydwu drużynach mamy piłkarzy, którzy lubią grać ofensywnie i strzelać gole. Wymienię tylko Sakho, Payeta, Valencię w WestHamie i Costę, Hazarda, Oscara w Chelsea. Biorąc pod uwagę ofensywne zacięcie obu drużyn i bramkowe wyniki meczów z ich udziałem należy sądzić że i w bezpośrednim pojedynku zobaczymy sporo bramek.
W 10 kolejce angielskiej Premier League zmierzą się ze sobą ekipy z Londynu, mianowicie West Ham United i Chelsea. Niewielkim faworytem u bukmacherów są goście i również uważam, że zdobędą oni komplet punktów. WHU z dorobkiem 17 oczek plasuje się na wysokim 4 miejscu, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 11 punktów i zajmują zaledwie 12 lokatę. "Młoty" są w bardzo dobrej dyspozycji i nie przegrały spotkania od 6 rund. W ostatnich 3 meczach zdobyli 5 oczek. Najpierw remisując u siebie 2-2 z Norwich, następnie na wyjeździe, ponownie 2-2 w Sunderlandzie, a ostatnio ogrywając Crystal Palace 3-1, także w delegacji. Jednak wg mnie dzisiaj ta dobra passa się zakończy. Chelsea co prawda jeszcze nie gra na swoim normalnym poziomie, ale można już zauważyć progres formy. Wygrana 2-0 ze słabiutką Aston Villą wiosny jeszcze nie czyni, ale remis w LM na pewno pokazuje, że coś w drużynie Mourinho ruszyło. Spodziewam się, że w końcu piłkarze Chelsea wskoczą na odpowiedni tor i zaczną piąć się w górę tabeli. W bezpośrednich starciach zdecydowana przewaga jest po stronie gości i myślę, ze po raz kolejny udowodnią swoją wyższość, pomimo nie najwyższej obecnie dyspozycji. Absencje: WHU - Reid (8/0). Chelsea - Pedro (7/1), Ivanovic (8/0), Remy (4/0), Courtois (3/0).
Na Boleyn Ground przyjedzie Chelsea Londyn. Zespół Jose Mourinho nie prezentuje wysokiej formy a ostatnia wygrana nad zespołem Aston Villi nie była skutkiem dobrej gry lecz słabej dyspozycji przeciwnej drużyny. W dzisiejszym meczu błędnie faworytem jest Chelsea Londyn. Moim zdaniem natomiast West Ham gra o wiele lepiej i to on wygra to spotkanie. Młoty pokonały już w tym sezonie Arsenal, Liverpool oraz Manchester City. To pokazuje, że z teoretycznie mocnymi drużynami gra im się lepiej. West Ham jest także najlepiej grającą drużyną na wyjeździe w tym sezonie. Drużyna ze Stamford Bridge natomiast nie prezentuje nic na co moglibyśmy zwrócić uwagę, może oprócz tego, że zajmują 12 miejsce w lidze. West Ham jest tuż za podium na 4 pozycji. W obecnym sezonie w Chelsea nie ma żadnego wyróżniającego się piłkarza, a w drużynie gospodarzy na pewno jest nim Dimitri Payet, który gra niesamowite spotkania. Strzelił w tym sezonie 5 bramek. Najlepszym strzelcem Chelsea jest Diego Costa, który ma na koncie 2 bramki. Dla mnie w tym spotkaniu zwycięzcą będzie drużyna West Ham. Dodam też, że w drużynie gości nie zagrają Courtois i Ivanovic oraz niepewny jest występ Remy i Pedro. W drużynie gospodarzy nie zagra Song i Reid. Statystyki bezpośrednie pięciu ostatnich spotkań między tymi drużynami nam nic nie powiedzą bo to Chelsea wygrała cztery meczy a raz padł remis. Trzeba mieć na uwadze to, że Chelsea grała wtedy o wiele lepiej i zajmowała czołowe miejsce w lidze jak nie jest w tym przypadku.

