Lider rozgrywek Arsenal Londyn nie ma łatwego tygodnia, cztery dni po bardzo intensywnym meczu z Liverpoolem jadą na kolejną delegację na Britannia Stadium gdzie swoje mecze rozgrywa miejscowa ekipa Stoke. Zacznijmy od lider Arsenal gra naprawdę solidny sezon ale dla mnie dalej jest to ekipa, która nie potrafi grać z czołówką szczególnie w aspekcie defensywnym, a ta formacja będzie miała dzisiaj wiele pracy tego jestem pewien, tym bardziej bo tak wyczerpującym meczu na Anfield. Wracając do tej postawy defensywy z ważnymi rywalami to cóż na wyjazdach wygląda to tak Bayern 5:1, Liverpool – 3:3, Chelsea bez formy 2:0, Southampton 4:0 (to samo zaangażowanie w mecze z topem co Stoke), Dinamo Zagrzeb 2:1, było też sporo pojedynczych meczy w których tracili bramki ale potrafili wygrywać. Zresztą widać różnice w grze defensywnej w statystyce u siebie tylko 6 bramek straconych na wyjazdach 15. Dobra informacja dla Wengera jest taka że ofensywa jest w formie do tego wracają ważni gracze Stoke potrafi się niesamowicie motywować na takie mecze, do tego świetnie spisuje się publika. Taka gra i zaangażowaniem sprawia że ekipa w ofensywie bardzo dużo oferuje a ma kim straszyć Arnautović, Bojan, van Ginkel, Afellay to gracze naprawdę dużego formatu – szczególnie świetni są wyszkoleni technicznie. W tym sezonie na Britannia Stadium przegrała Chelsea 1:0, Manu 2:0, City 2:0 i były to zwycięstwa jak najbardziej zasłużone a nawet mogły to być zwycięstwa bardziej okazałe. To sprawia że zespól zajmuje naprawdę świetne miejsce numer siedem z tylko czterema punktami straty do czwartego Tottenhamu. Jak wspomniałem bardzo dobrze wyglądali w ofensywie i solidnie w defensywie ale ta formacja nie daje gwarancji stabilizacji (nawet w ostatnim meczu u siebie grająć w przewadze tracą bramkę na 1:1 z Norwich) – pod względem siły para stoperów wygląda wyśmienicie ale nie mają tej zwrotności i szybkości co na Arsenal może być kluczowe bo jak wspomniałem szybkie, niekonwencjonalne podania to styl Arsenalu. Stoke czuje że będzie świeższym zespołem dzisiaj a to zła informacja dla Arsenalu który potrafi dużo tracić bramek w końcówce a to że gospodarze będą biegać i walczyć przez 90 minut to pewne. Kanonierzy jednak potrafią mają odpowiednio jakość w ofensywie by odpowiedzieć też sporą ilością sytuacji bramkowych. Starcia z tych ekip w ostatnich latach dostarczają sporej ilości bramek dobrze pamiętam szczególni mecz z przed roku kiedy to Stoke wygrało tutaj 3:2.
O godzinie 17:15 na Britania Stadium miejscowy Stoke podejmie stołeczny Arsenal. Mecz ten na pewno należy do tych arcy trudnych dla podopiecznych Wengera. Przypomnę, iż Arsenal od 5 spotkań nie potrafi wygrać w zimnym i wietrznym Stoke. Arsenal przed tą kolejką zajmował 1 miejsce w ligowej tabeli. Obecnie po sobotnich spotkań zajmuje już 3 lokatę. 13 zwycięstw 4 remisy oraz 4 porażki. Na wyjazdach Kanonierzy grają bardzo dobrze. Bilans spotkań poza Emirates to 6-2-3. Natomiast Stoke to 7 siła Premier League. 9 zwycięstw 5 remisów oraz 7 porażek. Stoke przed własną publicznością gra średnio. 5 zwycięstw remis i 4 porażki. Jednak trzeba dodać, iż Stoke wygrało na Britania z Manchesterem United, City oraz choćby z Chelsea. Jeśli chodzi o braki kadrowe, to w drużynie gospodarzy zabraknie Xherdana Shaqiri'ego oraz Marko Arnautovicia. Natomiast dosłownie przed meczem okazało się iż Arsene nie będzie mógł skorzystać z lidera formacji ofensywnej Mesuta Ozila. Podsumowując Arsenal musi wygrać, by odzyskać fotel lidera. Jednak nie udało im się to już od 5 spotkań. Czyżby w końcu nastąpiło przełamanie? Zapraszam przed telewizory. typ 1-2.

