Typowy mecz o 6 pkt czeka nas w 29 kolejce w lidze angielskiej a będzie to pojedynek Swansea – Norwich. Pojedynek 16 z 18 zespołem w tabeli będzie zapewne meczem walki, który w ostatecznym rozrachunku wygrają moim zdaniem gospodarze. Swansea po 28 kolejkach ma na koncie 30 pkt i o 6 wyprzedza swoich najbliższych rywali więc nikogo nie trzeba przekonywać jak znaczące byłoby zwycięstwo w tym spotkaniu. Szansa na dobry wynik jednak jest ponieważ po słabym miesiącu lutym gdzie nie wygrali oni żadnego z 4 spotkań, marzec rozpoczęli od sensacyjnego 2:1 z Arsenalem co powinno dać im zastrzyk energii na kolejnych kilka spotkań. 17 z 30 pkt Łabędzie wywalczyły na własnym stadionie ale w ostatnich 10 meczach tylko 2 razy potrafili wygrać mecz domowy więc lepszego momentu na poprawienie statystyki nie będzie. Norwich po 28 kolejkach ma na koncie zaledwie 24 pkt co daje im idealnie zgodny bilans z 17 w tabeli Sunderlandem. Zespół gości w obecnym sezonie jest liderem w jednej klasyfikacji – ilości straconych bramek (razem z Sunderlandem po 53) co w połączeniu z już 16 przegranymi spotkaniami daje pełny obraz ich możliwości w tym sezonie. Ostatnia wygrana miała miejsce 2 stycznia a w kolejnych 9 meczach zdobyli zaledwie 1 pkt. W meczach wyjazdowych notują oni aktualnie 5 kolejnych przegranych a w ostatnich 10 meczach wyjazdowych jedynym sukcesem jest grudniowa wygrana na United, która stanowi jedyną zdobycz punktową w tych meczach. Ostatni bezpośredni mecz na boisku Swansea wygrali gospodarze 3:0 i w omawianym spotkaniu liczę na podobny wynik.
Drużyna gospodarzy od kilku tygodni zaczyna w końcu wracać na właściwe tory. Po porażce domowej przeciwko Southampton zaczęli grać dużo lepiej. Przegrali wprawdzie na White Hart Lane 1:2 z Tottenhamem ale długo prowadzili w tamtym spotkaniu i już wtedy pachniało sensacją. Dowieźć prowadzenia się nie udało ale w poprzedniej kolejce udało się odrobić straty. Na Emirates Stadium przegrywali z Arsenalem a mimo to wygrali 2:1. Tak więc oceniam formę Łabędzi na bardzo wysoką. O ile Swansea gra u siebie to potrafi jakieś tam punkty zdobywać. Na wyjazdach przeważnie są w plecy. Dziś jednak grają w Walii gdzie wygrali 4 z 14 spotkań. No niewiele ale przegrali tylko 5. Ich forma jest dobra tak więc liczę na kolejny dobry występ. Swansea gra przecież przeciwko bardzo słabej defensywie. Nowich w 28 ligowych spotkaniach stracił aż 53 gole. No praktycznie średnio dwa na mecz. Ostatnie mecze Kanarków na dodatek bardzo poniżej przeciętnej. Bez zwycięstwa w poprzednich ośmiu meczach z czego ugrali tylko jeden remis w dodatku u siebie. Na wyjazdach Norwich gra fatalnie. Rozegrali takich 14 spotkań z czego aż 10 przegranych i straconych aż 31 bramek. Moim zdaniem Swansea jest faworytem w tym spotkaniu. Bez problemów kadrowych oraz z niezłymi wynikami z ostatnich dwóch tygodni. No może nie są to jakieś zachwycające rezultaty ale widać, że nie dużo im brakowało do szczęścia a trzeba przyznać, że grali przeciwko silnym rywalom. Norwich z pewnością do silnych rywali nie należy a zwłaszcza gdy przyjeżdża w gościnę. W tym meczu bez Tetteya, który jest ważnym ogniwem środka pola. Do końca nie wiadomo co z Brady oraz Bassong a są to ludzie odpowiedzialni za destrukcję. Kanarki na wyjeździe przeważnie przegrywają. Tracą dużo bramek. Swansea może i nie gra w tym sezonie zbyt dobrze ale sprowadzili ostatnio Paloschi'ego, który wniósł nieco ożywienia i zdobył nawet gola na White Hart Lane. Uważam, że gospodarze wygrają to spotkanie.

