W 32 kolejce angielskiej Premier League zmierzą się ze sobą ekipy Manchester United i Everton. Bukmacherzy w roli niewielkiego faworyta uznali gospodarzy i uważam, że kurs na nich wystawiony jest warty ryzyka. Manchester z dorobkiem 50 oczek zajmują 5 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 38 punktów i plasują się na 12 miejscu. "Czerwone Diabły" wciąż mają szansę na wywalczenie sobie bezpośredniego udziału w LM, ale do 3 lokaty dającej taka możliwość mają 5 oczek straty, więc chcąc tego dokonać muszą zwyciężać. W ostatnich 3 spotkaniach zdobyli 6 punktów. Najpierw pokonali u siebie 1-0 Watford, później dość niespodziewanie przegrali 0-1 w West Brom, ale w poprzedniej rundzie poprawili swoje oraz kibiców nastroje, wygrywając w derbach z City, na ich obiekcie 1-0. Ten rezultat z pewnością podniósł morale w zespole. Przed własną publicznością mają bilans 8-4-2, co daje im 4 lokatę. Natomiast zawodnicy Evertonu nie są w najlepszej dyspozycji. Po wygranej w zamykającej tabelę Aston Villi 3-1, przegrali 2 kolejne mecze u siebie. Najpierw 2-3 z WHU, a później 0-2 z Arsenalem. W delegacjach stosunek ich gier wynosi 5-7-1, co daje 7 miejsce w lidze. Spodziewam się, że pokrzepieni ostatnią wygraną piłkarze Manchesteru nie zmarnują szansy utrzymania kontaktu z bezpośrednio wyprzedzającymi ich rywalami i wykorzystają słabą formę Evertonu, pokonując ich. Absencje: Manchester - Rooney (22/7), Schweinsteiger (18/1). Everton - Barry (28/0).
Trwa ostra rywalizacje o miejsce w top 4 na koniec sezonu w Premier League, w gronie tych zespołów jest ekipa „Czerwonych Diabłów”, która po wielkich derbach czeka kolejne trudne zadanie z Evertonem. Manu od początku gra nierówno i moim zdaniem już tak będzie do końca, świetne zawody potrafią przeplatać katastrofą i co tydzień powtarzam nie wiadomo jaki Manchester zobaczymy. Na pewno wygranie prestiżowych derbów nie tylko podniosło morale ale także na dobrą sprawę przywróciło ich do gry o czwartej miejsce. Wczoraj punkciki stracił West Ham czyli jest szansa wyprzedzenia jednego z rywali, City natomiast wygrało o to jest teraz najważniejsze trzeba odpowiedzieć tym samym. Problemów kadrowych jak zwykle mnóstwo ale już do tego się przyzwyczaili i dziś zobaczymy żelazną jedenastkę z ostatnich tygodni. Manchester na pewno poprawił się w ofensywie to też zasługa świetnego ostatnio grającego odkrycia Rashford, młodzik gra bez kompleksów i niczego się nie boi. W trzech ostatnich spotkaniach na Old Traford strzelili siedem bramek w tym trzy trafienia z Arsenalem oraz Stoke. Goście znowu rozgrywają słaby sezon bo nie ukrywajmy tak ekipa ma potencjał i aspirację do walki o czołówkę. Liga już jest przegrana, jednak można uratować sezon dzięki Pucharowi Anglii gdzie są w półfinale pokonując ostatnio Chelsea 2:0. Everton ma moc w ofensywie jak popatrzymy na tabelę to tylko cztery zespoły mogą się popisać troszeczkę lepsza skuteczności, ale są w gronie tych którzy już ponad 50 razy trafili. Problemem jest defensywa bo w tym aspekcie to z czołówką zdecydowanie przegrywają. Mnóstwo problemów sprawia im gra u siebie bo na wyjeździe jest świetnie tylko jedna porażka na koncie, sporo remisów ale bilans zdecydowanie na plus. Są też solidniejsi w defensywie ale to nadal jest problem szczególnie czołówka z łatwością im w tym sezonie strzela, dwa ostatnie spotkania u siebie przegrane Arsenal 0:2 oraz West Ham 2:3. Miewają w tym sezonie trzeba przyznać dużo szalonych spotkań kilka remisów 3:3 w tym sezonie było. Postawią tutaj na wymianę ciosów i tak już nic w lidze nie ugrają, a zwycięstwo w prestiżowym spotkaniu osłodzi trochę słaby sezon ale także da pozytywnego kopa w walce o Puchar Anglii. Manchester musi wygrać a oni lepiej zdecydowanie sobie radzą gdy nie są faworytem starć, wtedy rozgrywali najlepsze spotkania w sezonie w tym właśnie z Evertonem na wyjeździe, zresztą ostatnio w tych bezpośrednich starciach to się dużo dzieje a co najważniejsze bramek nie brakuje. Pojawiły się składu i widać że Everton ofensywnie a Manu w standardowym składzie.

