Tym razem przed Chelsea znacznie trudniejsze zadanie niż przed dwoma tygodniami. Na Stamford Bridge zawita Everton Liverpool, czyli zespół, który dla Chelsea zawsze był przecwnikiem bardzo niewygodnym. Ostatnie ligowe zwycięstwo Chelsea nad "The Toffies" miało miejsce 17 kwietnia 2008 roku, wówczas Chelsea pod wodzą Avrama Granta pokonała gospodarzy tego spotkania 0:1. Jedynego gola, na wagę trzech punktów zdobył w 41. minucie meczu Michael Essien. Ten sam zawodnik nie będzie mógł wystąpić w sobotnim meczu z powodu długotrwałej kontuzji. Patrząc na tabelę widzimy, że Everton plasuje się znacznie niżej niż ekipa Andre Villasa-Boasa. Drużyna z Liverpoolu w dotychczas rozegranych sześciu spotkaniach zdobyła zaledwie siedem punktów. Chelsea natomiast w chwili obecnej posiada na swoim koncie o dziewięć punktów więcej niż ich najbliźsi rywale i plasuje się na pozycji numer 3. Przy czym należy również zauważyć, że "The Blues" rozegrali o jedno spotkanie więcej od Evertonu. W szeregach gospodarzy nie zobaczymy wpomnianego już Michaela Essiena a także Henrique Hilario, którzy nadal są kontuzjowani. Ponadto na boisko nie wybiegnie również Fernando Torres, co jest skutkiem zawieszenia za czerwoną kartkę. W ekipie gości będzie mógł zagrać Jack Rodwell, który w ostatnim, derbowym spotkaniu z Liverpoolem otrzymał od sędziego czerwony kartonik. Jednak przy wielu kontrowersjach kara ta została cofnięta i młody zawodnik nie jest zmuszowy do pauzy. Chelsea vs. Everton 15.10.2011r., 18:30 Stamford Bridge, Londyn.





