W piątek 11 sierpnia zmagania rozpocznie liga angielska I już na starcie serwuje nam ciekawe spotkanie Arsenal – Leicester. Poprzedni sezon zespoły te zakończyły odpowiednio na 5 i 12 miejscu w tabeli i w obecnym sezonie dysproporcja moim zdaniem powinna się utrzymać. Arsenal, który po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie zdołał awansować do LM zrobi zapewne wszystko aby do rozgrywek tych powrócić. Aby było to możliwe dobre wejście w sezon szczególnie w meczu na własnym stadionie jest dla nich obowiązkiem. Szansa na dobry wynik jest jednak duża ponieważ u siebie grać potrafią. W poprzednich rozgrywkach wygrali 14 z 19 domowych spotkań ponosząc zaledwie 2 porażki a z Leicester wygrali wszystkie domowe mecze od 2000 roku. Popularne Lisy dość długo w poprzednim sezonie walczyły o zachowanie bytu w PL. Dobre wyniki na koniec sezonu pozwoliły im ten cel osiągnąć niemniej ich forma ta nadal wielka niewiadoma. Pierwszy mecz sezonu rozgrywany na trudnym terenie będzie idealnym sprawdzianem ponieważ w poprzednich rozgrywkach wygrali zaledwie 2 z 19 meczy wyjazdowych z na boisku Arsenalu grali do piątku 10 razy i 9 razy przegrali a raz wywalczyli 0:0.
Dziś na rozpoczęcie sezonu angielskiej Premier League drużyna Arsenalu podejmie na swoim boisku ekipę Leicester. Faworytem są gospodarze, którzy na 10 ostatnich meczy pomiędzy tymi drużynami na boisku Arsenalu wygrali aż 9 razy. W dzisiejszym meczu w drużynie trenera Arsene Wenger zabraknie takich zawodników jak Cazorla, Sanchez (kontuzje), Koscielny (zawieszenie) a występ Pera Mertesackera, Mesuta Ozila i Aarona Ramseya jest nie pewny. W drużynie Kanonierów dziś może zadebiutować Alexandre Lacazette i Sead Kolesinac., którzy są nowymi nabytkami. Drużyna Leciester w ostatnich meczach nie prezentowała się za dobrze bo na 10 ostatnich meczy zanotowali tylko 2 zwycięstwa. W drużynie Lisów nie zagrają Danny Drinkwater, Robert Huth i Vicente Iborra. którzy są kontuzjowani a występ Riyada Mahreza jest nie pewny,(jest bliski transferu do Romy). Szansę na debiut zapewne dostaną nowe nabytki jakimi są Harry Maguire i Kelechi Iheanacho. Patrząc na historię meczy pomiędzy tymi drużynami można stwierdzić że faworyt jest tylko jeden ponieważ Leicester nie wygrał żadnego z 21 ostatnich meczów ligowych przeciwko Kanonierom.
W końcu! Długo wyczekiwany start Premier League i od razu na start wielkie otwarcie na Emirates Stadium gdzie Arsenal podejmuje Leicester City. Faworyt jest jeden czyli gospodarze ale czy to będzie łatwy mecz dla nich? Zdecydowanie NIE... Przede wszystkim Arsenal w tym meczu jest mocno osłabiony, nie zagrają: A. Sanchez, M. Ozil, L. Kościelny, Gabriel, A. Ramsey, P. Mertesacker i F. Coquelin - 4 z nich spokojnie znalazło by miejsce w pierwszym składzie Kanonierów. Z drugiej strony zagrają nowe nabytki Kanonierów czyli S. Kolasinac i A. Lacazette. W Leicesterze nie zagra obrońca R. Huth a niepewni występu są: nowy nabytek Lisów V. Iborra oraz D. Drinkwater. Nie wiadomo także czy wystąpi dziś nowy nabytek z City Ihenacho... Arsenal Londyn całkiem nieźle pokazał się w meczach sparingowych, miał mocnych przeciwników a doznał tylko 2 porażek na 6 spotkań - 2:0 z Sydney, 3:1 z WS Wanderers, 1:1 z Bayernem, 0:3 z Chelsea, 5:2 z Benficą i 1:2 z Sevillą. Dodatkowo Arsenal rozpoczął ten sezon od pierwszego trofea bowiem wygrali z Chelsea 1:1 (2:1 po karnych) w Finale o Tarczę Wspólnoty i to może mieć duży wpływ na ich samopoczucie i taka pewność siebie. Leicester nie pokazał się w meczach towarzyskich z najlepszej strony bowiem na 7 spotkań wygrali tylko 2 - 1:1 z WBA, 1:2 z Liverpool, 1:0 z Luton, 0:0 z Milton, 0:1 z Wolves, 1:2 z Burton oraz 2:1 z M'gladbach. Dziś stawiam, że Arsenal wygra ten mecz ale nie do 0, Leicester ma kim straszyć w przodzie, bowiem jest Vardy, Mahrez, nowy nabytek z City Iheanacho. Typuję 3:1 Arsenal. Powodzenia.

