W sobotę mamy kilka hitów w czołowych europejskich ligach. Na pierwszy plan wysuwa się moim zdaniem pojedynek w Anglii, gdzie w Premier League na Emirates Stadium zespół Arsenalu zagra z Manchesterem United. Trudno w tym spotkaniu mówic o faworycie, bowiem oba zespoły prezentują się podobnie w ostatnim czasie. Kanonierzy w ten sezon weszli słabo, bowiem już na początku rozgrywek zaliczyli 2 porażki. Poźniej jednak podopieczni Arsena Wengera rozkręcali się z meczu na mecz i zdołali dołączyc do ligowej czołówki. Gospodarze w tabeli zajmują 4 miejsce i tracą do dzisiejszego przeciwnika 4 punkty. Czerwone Diabły są wiceliderem tabeli, ale tracą do The Citizens aż 8 punktów. Myślę, że zespół pepa Guardioli jest w tej chwili poza zasięgiem wszystkichi trzeba się skupic raczej na tym by utrzymac miejsce w TOP 4. Silną stroną gości jest formacja defensywna, bowiem Manchester United stracił najmniej goli w całej lidze - jedynie 8. Ja w tym meczu spodziewam się bardzo wyrównanego widowiska i myśle, że podział punktów to najbardziej prawdopodobny wynik. Co prawda Arsenal w tym sezonie wygrywa wszystko na własnym terenie, ale sądze, że Jose Mourinho może tutaj znów zamurować swoją bramkę i starcie to zakończy się remisem.

