Mecz 32 kolejki angielskiej premier league. Bez większego ryzyka można obstawić, że Arsenal obecny sezon zakończy na 6 miejscu w lidze bo tak dużo dzieli ich od zespołów z przodu i tyłu. Dlatego można spodziewać się, że skupi się głównie na lidze europejskiej, a w kraju będzie nieco oszczędzał siły i może nawet zaobserwujemy rotacje w składzie co na pewno nie będzie sprzyjać bramkostrzelności. Jednak nawet grając na maksa nie generują ostatnio wysokich wyników i od początku lutego tylko 1 z 6 meczów ligowych z ich udziałem pokrył proponowaną linię. Stoke walczy w tym sezonie o utrzymanie ale co istotniejsze tym razem, jest to ostatnio zespół wybitnie underowy. Od początku roku żaden z 11 meczów z ich udziałem nie pokrył proponowanej przeze mnie linii. Nawet dominujący w tym roku Manchester City wygrał z nimi 2 tygodnie temu tylko 2:0. Tak więc ogólnie myślę, że (może nie bez problemów) Arsenal to wygra, ale przede wszystkim zbyt wielu goli się nie spodziewam.
Spotkanie 32 kolejki angielskiej ekstraklasy. Na The Emirates The Gunners zmierzą się z drugim najstarszym klubem w historii futbolu, The Potters. Pierwszy mecz po przerwie reprezentacyjnej i czeka nas walka dwóch drużyn będących w zupełnie innych nastrojach, w innych miejscach w tabeli. Arsenal cały czas musi czuć oddech na plecach ze strony Burnley (5 punktów straty), jednak po tym co pokazał w dwumeczu z Milanem, można być dobrej myśli. Stoke walczy o życie w lidze, jest na przedostatnim miejscu w tabeli tracąc ledwie 3 punkty do bezpiecznego 17 miejsca zajmowanego przez Młoty. Wskazanie faworyta w tym spotkaniu nie powinno być trudne. Arsenal powinien zacząć grać lepiej i wygrywać i zapewne w tym meczu to zrobi. Wenger może dać odpocząć paru zawodnikom po meczach w kadrze, a przed ważnym spotkaniem z CSKA w Lidze Europy. To szansa dla zmienników, którzy marzą o tym, aby na stałe zagościć jak nie w podstawowej jedenastce to chociaż w osiemnastce meczowej. Francuz lubi poeksperymentować, a Kanonierzy u siebie grają naprawdę świetnie. Przykładem może być mecz z Milanem wygrany 3:1, fantastyczne meczycha, bo to nie były zwykłe mecze z Liverpoolem czy na początku sezonu z Leicesterem. To potrafią dziać się cuda. Chciałbym być świadkiem fantastycznego widowiska i dużej ilości goli.

