Dziś czeka nas kolejna, porządna dawka emocji piłkarskich, co zawdzięczamy wielu ciekawym spotkaniom w różnych, czołowych ligach Europy. Mnie zainteresowało spotkanie w lidze angielskiej, Premier League, spotkanie, w którym o dziwo ciężko przewidzieć, która drużyna wyjdzie z niego zwycięsko. Tak, chodzi mi mianowicie o spotkanie Newcastle z Chelsea. Mógłbym faworyzować i obstawiać zwycięstwo przyjezdnych ale chwila... spójrzmy wstecz. Drużynie z Londynu z St’ James Park w ostatnich 5. spotkaniach udało się wywiezc tylko JEDEN PUNKT! Czterokrotnie triumfowali wówczas gospodarze i raz spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Nieodłączną rzeczą w tych spotkaniach była spora liczba bramek w każdym z nich. W 5. z 6. ostatnich bezpośrednich starciach na St’ James Park padały co najmniej 3 bramki. Zawodnicy z Newcastle nie rozpoczęli nowego sezonu w dobrym stylu, gdyż po dwóch pierwszych spotkaniach na swoim koncie mają tylko jeden punkt (po porażce z Tottenhamem 1:2 i remisie z Cardiff 0:0). O wiele lepiej prezentuje się ekipa przyjezdnych, Chelsea, która ma dwa komplety punktów (po zwycięstwie z Huddersfield 3:0 oraz Arsenalem 3:2) i okupuje obecnie 4. pozycję w tabeli. Jak widzimy podopieczni Sarri'ego mają dobrze nastawione celowniki, ale i spore problemy z defensywą. Dziś spodziewałbym się bramek w wykonaniu obydwu drużyn. Być może dziś The Blues przerwą swą nieszczęsną passę i przywiozą do stolicy komplet punktów. Tego nie wykluczam. Jedno, czego jestem pewien w tym spotkaniu to bramki, bramki i jeszcze raz bramki! Liczę na bardzo ciekawą i otwartą konfrontację.

