W mojej ostatniej analizie na dziś przenosimy się na wyspy, gdzie zainteresowało mnie jedno spotkanie w angielskiej Premier League. O komplet punktów powalczy w nim Watford z Manchester United. Jedna drużyna notuje wymarzony start, wygrywając 4 pierwsze spotkania.. i wcale tą drużyną nie jest United (!) mówię tutaj o Watford, którzy w poprzedniej kolejce odprawili bez dorobku punktowego sam Tottenham. "Szerszenie" są szczególnie niebezpieczne, grając u siebie, gdzie spisują się wręcz bezbłędnie ostatnimi czasy. Czy dziś Jose Mourinho ze swoimi podopiecznymi przerwie tą szczęśliwą passę gospodarzy? Moim zdaniem będzie im co najmniej ciężko. Ekipa z czerwonej części Manchesteru udanie zainaugurowała sezon, pokonując Leicester 2:1. Potem jednak było tylko gorzej... sensacyjna porażka 3:2 z Brighton oraz 0:3 z Tottenhamem szybko zmieniła priorytety "Czerwonych diabłów". W ostatnim meczu, przeciwko Burnley było już lepiej i 3 punkty powędrowały do Manchesteru. Dziś z pewnością nie będzie to takie łatwe biorąc pod uwagę obecną formę gospodarzy. Mimo tego wszystkiego spodziewam się dość otwartego spotkania i przynajmniej trzech bramek. Dlaczego? Z jednej strony Watford będzie chciało za wszelką cenę wykorzystać słabe punkty przyjezdnych i pokazać, że potrafi stawiać czoła czołowym zespołom ligi a z drugiej United postara się odzyskać zaufanie swoich fanów i nie stracić kompletu punktów po raz trzeci w tym sezonie. Dodatkowo w każdym z 7. ostatnich starć tych drużyn w Watford padały przynajmniej 3 bramki. Także taka opcja na to spotkanie jest dla mnie w wysokim stopniu pewna i uważam ją za odpowiednią.

