Bez względu na wynik niedzielnego spotkania, Celta niemal na pewno pożegna się z La Liga. By nie zostać jeszcze zdegradowanym, drużyna z Vigo musiałaby ograć Real Valladolid i liczyć na wpadki rywali. Na dwie kolejki przed końcem sezonu strata Celty do bezpiecznej siedemnastej lokaty wynosi cztery punkty. - Oczywiście pragniemy wygrać, ale jeśli tego samego wieczora remis osiągnie Deportivo, to będzie po nas - mówił na konferencji trener Abel Resino. Spokojni o utrzymanie są już z kolei piłkarze Realu Valladolid. Drużyna dowodzona przez Miroslava Dukicia zajmuje trzynastą lokatę w tabeli i w najgorszym wypadku zostanie wyprzedzona przez Levante ogra Granadę. Gospodarze, którzy wygrali niedawno u siebie z Deportivo (1:0), a tydzień temu ulegli nieznacznie Barcelonie (1:2) są jednak gospodarzami tego spotkania. Dwie porażki z rzędu na swoim koncie ma z kolei drużyna z Vigo, która musiała ostatnio uznać wyższość Atletico Madryt oraz Betisu Sewilla. Goście przystąpią do tego meczu z licznym gronem nieobecnych. Za kartki pauzować będą Johny i Jonathan Vila, a z powodów zdrowotnych na boisku nie ujrzymy Chu-Young Parka, Mario Bermejo czy Sergio Alvareza. Nowych zmartwień kadrowych nie mają z kolegi gospodarze.W styczniu, gdy zespoły te spotkały się w Vigo, Celta wygrała 3:1. Dwukrotnie na listę strzelców zdołał się wpisać wówczas Iago Aspas, a jednego gola dołożył Alex Lopez.

