Dzisiaj o godzinie 21:00 rozegrane zostaną 2 mecze w Primera Division a będzie to potyczka Valencii z Barceloną oraz Sevilli z Malagą. Mnie o wiele bardziej interesuje ten drugi mecz ze względu na grę Bartosza Pawłowskiego w składzie Malagi a także jestem ciekawy jak zaprezentuje się polak na tle Sevilli, która tak upokorzyła niedawno Śląsk Wrocław. Sevilla w lidze zdobyła tylko 1 punkt w 2 meczach. Pierw uległą Atletico na swoim boisku 1:3 a potem ,tylko zremisowała z Levante ,które przegrało z Barceloną 0:7. Oczywiście nie przeszkodziło im to by ograć w Lidze Europy Śląsk 9:1 w dwumeczu, ale na Malagę to może być za mało. Co prawda Malaga również nie zaczęła tego sezonu udanie ,bo ma 0 punktów po 2 kolejkach, ale gra jaką zaprezentowała w meczach minimalnie przegranych 1:0 z Valencią i Barceloną napawa optymizmem. W zeszłym sezonie Malaga była prawdziwą sensacją Ligi Mistrzów i mimo niewielkiego budżetu awansowała do ćwierćfinału ,gdzie poległa minimalnie z Borussią. Teraz Malaga jest w przebudowie tak samo jak i Sevilla, z których to drużyn odeszło kilku znaczących piłkarzy. W zeszłym sezonie Malaga wygrała na Sanchez Ramon Pizjuan 2:0 i sądzę ,że dzisiaj powtórzy to zwycięstwo tym bardziej ,że Trener Sevilli nie będzie mógł skorzystać z aż 5 graczy min. zabraknie Federico Fazio,Cicinho i Reyesa co będzie sporym osłabieniem dla gospodarzy. W meczu na przełamanie sądzę, że wygrają goście z Bartłomiejem Pawłowskim w składzie, którzy moim zdaniem prezentują lepszą grę w dotychczasowych meczach. Powodzenia :)

