Nie mając nic do stracenia i wierząc w statystyki, na zakończenie nieudanego dnia, spróbuje szczęścia w lidze hiszpańskiej. Wszystkie mecze Almerii i Atletico Madryt rozgrywane na Estadio de los Juegos Mediterráneos kończyły się remisami i tylko raz w lutym 2010 roku gospodarze zwyciężyli 1:0. Zacznijmy analizę od beniaminka Primera División. Almeria zajmuje 17 pozycję w tabeli z dorobkiem 22 punktów. Mimo słabego początku trenerowi Francisco Javier RodrÃguez VÃlchez udało poprawić się ustawienie obrony i drużyna zaczęła grać lepiej, wygrała kilka ważnych spotkań i dziś jest po za strefą spadkową. Na swoim stadionie zespół zdobył 12 punktów, wygrywając trzy mecze i trzy remisując m.in. z Espanyolem 0:0, Levante 2:2 i Elche CF 2:2. Atletico Madryt po wielu latach powrócił na fotel lidera Primera Division, jednak w Pucharze Króla doznało sromotnej porażki w derbach Madrytu 3:0. Po tylu emocjach w tak krótkim czasie może przyjść załamanie formy i dziś zobaczymy remis. Villa i Filipe Luis to dwaj zawodnicy, którzy z pewnością będą po za składem w najbliższym meczu. Ostatni remis podopieczni Diego Simeone odnieśli dość dawno - 6 meczy temu z Sewillą. Mimo iż wszyscy widzą w gościach pewnego faworyta ja widzę szansę dla Almerii. Kłopoty Atletico to: wysoka porażka na Santiago Bernabeu, Koke jest zawieszony za nadmiar żółtych kartek, a to sprawia, że Simeone prawdopodobnie inaczej ustawi zespół, z jednym napastnikiem czyli Costą, za którym będzie grał Diego. Dodatkowo mecze bezpośrednie w których bardzo często padał remis uświadamiają mnie w szansie dla gospodarzy. Typuje remis i zapraszam do zabawy!

