Valencia po tym jak na Camp Nou niespodziewanie pokonało Barcelonę najwidoczniej mocno się tym wynikiem podbudowało, bo następnie przyszła wygrana z Betisem (i to, aż 5-0), zremisowali 0-0 z Sewillą i wygrali pierwszy mecz z Dynamem Kijów w Lidze Europy (2-0). Po meczu z Barceloną ekipa "Nietoperzy" nie straciła w 3 kolejnych spotkaniach bramki, wydaje się, że dziś mogą tą statystykę potrzymać bowiem Granada w tym sezonie na wyjazdach strzeliła tylko 7 bramek (w 11 meczach) co jest najsłabszym wynikiem w lidze. Valencia więc gdyby zagrała na zero z tyłu może też liczyć, że jednak coś strzeli z przodu. Wszak mają na swoim koncie w tym sezonie już 36 goli strzelonych w tym, aż 25 z nich to bramki wypracowane na własnym obiekcie. Ponadto warto podać, że Valencia z Granadą grała 5 razy w Premiera Division i 5 razy wygrywała, tracą w tych spotkaniach tylko jednego gola! Wspomniałem o dobrej formie Valencii w ostatnim czasie, jeśli chodzi natomiast o Granadę to ostatnio co prawda wygrali z ostatnim Betisem na własnym obiekcie (1-0) ale wcześniej w 5 meczach ligowych zdobyli tylko punkt! Można więc chyba napisać, że w formie to akurat ekipa Granady ostatnio się nie znajduje. Jeśli chodzi o absencje to w ekipie Los Che nie zagrają dziś Ricardo Costa i Oriol Romeu, natomiast jeśli chodzi o gości to dziś zagrają bez Dani Beniteza, Mainza oraz Ighalo. Podsumowując forma Valencii jest ostatnio naprawdę niezłe, widać podbudowała ich wygrana z Barceloną, dziś grają z Granadą, która akurat nie najlepiej sobie ostatnio radziła. Z Granadą z którą jak już grali w ostatnim czasie piłkarze Valencii to te mecze wygrywali - myślę, że dziś będzie podobnie.

