Dziś na San Mames lider rozgrywek Primera Division Atletico Madryt zmierzy się z Athletic Bilbao. Wydaje się, że dla podopiecznych Diego Simeone będzie to naprawdę ciężkie spotkanie i wcale po tej kolejce nie muszą pozostać na fotelu lidera rozgrywek w Hiszpanii. Na San Mames w tym sezonie punkty straciła już Barcelona (porażka) oraz Real (remis), ba w tym sezonie ligowym sposób na Athletic na ich stadionie znalazł tylko Espanyol, w pozostałych meczach Baskowie u siebie wygrywali 11 razy i 3 razy dzielili się punktami. Drużyna z Vicente Calderon co prawda ma niezłe statystyki meczów wyjazdowych, bowiem w tym sezonie 10 razy wygrywali, raz zremisowali i 3 razy przegrywali, ale trzeba też przyznać, że ostatnie ich mecze wyjazdowe wcale do najlepszych nie należały. Owszem udało się pokonać i Celtę Vigo i Betis (w obu przypadkach 2-0) ale też przegrywali z Almerią (0-2) oraz Osasuną (0-3), więc zdarzały się wpadki na wyjazdach drużynie z Madrytu w ostatnim czasie i dziś o kolejną wcale nie trudno, bowiem rywal jest naprawdę silny. W ostatnich meczach na San Mames Atletico Madryt 2 razy wygrało (w tym sezonie w meczu rewanżowym Pucharu Króla oraz w sezonie 2010/11) w obu przypadkach 1-2, oraz 3 razy przegrywali 2x 0-3 i raz 0-1, wcale więc tak dobrze im się nie grało na obiekcie dzisiejszego rywala w ostatnich latach. Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu ekipach? Atletico do meczu przystąpi w niemal najmocniejszym składzie, jedynym nieobecnym jest Javi Manquillo, który dochodzi do siebie dopiero po kontuzji. Gorzej sytuacja wygląda w ekipie Basków gdzie zabraknie Carlosa Gurpegi, Borja Ekiza, Ibai Gómeza i Kike Sola (kontuzje) a także Andera Herrery (kartki). Mimo tych osłabień osobiście uważam, że Baskowie grający na własnym stadionie są wstanie sprawić niespodziankę i pokonać Atletico. Wszak również piłkarze trenera Ernesto Valverde mają jeszcze do wykonania cel w tym sezonie, jakim niewątpliwie jest utrzymanie się na 4.miejscu w ligowej tabeli do końca sezonu. Ostatnio coraz bliżej punktowo w tabeli jest Sevilla, która ma już tylko 6 oczek straty do Bilbao, i patrząc na ich formę raczej można być pewnym, że nie zrezygnowali jeszcze z walki o miejsce dające prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Bilbao więc dziś musi wykorzystać atut własnego boiska i zainkasować 3 punkty, wszak u siebie są naprawdę bardzo groźną drużyną i udowodnili już, że mogą tutaj punktować z każdą (nawet najlepszą) drużyną. Atletico natomiast ostatnio nie zachwyca w meczach wyjazdowych, zdarzają im się naprawdę słabe mecze w których tracą punkty, u siebie co prawda również ostatnio tylko skromne zwycięstwa 1-0 notują ale tam raczej "wpadek" nie było w ostatnim czasie. Myślę, że po tej kolejce (już dziś) nastąpi zmiana lidera rozgrywek.

