W Hiszpańskiej Primera Division wiele się dzieje na dole i górze tabeli, tym razem przejdziemy do walki o utrzymanie. Real Betis pożegnał się już z ligą dwie kolejki temu było to oficjalne pożegnanie bo to że spadną było wiadomo tak szczerze znacznie wcześniej. Cóż im pozostaje na koniec tak katastrofalnego sezonu nic po prostu dogranie tego i tyle. Postanowili jeszcze w końcówce porozdawać prezenty, ostatnio dali trzy punkty Almerii, był to mega dziwny mecze gospodarze wyszli na prowadzenie po czym zaraz dostają czerwoną kartkę. Betis strzela dwie bramki i przestaje grać mimo gry w przewadze i Almeria w 94 minucie strzela zwycięską bramkę. Nie ma ten zespół już żadnej woli walki, trener już daje szasnę pograć młodym bo pewnie większość kluczowych graczy odejdzie. Do tego przez cały sezon ciągną się za nimi kontuzje i dziś znowu kilku ważnych graczy z tego powodu zabraknie. Valladolid ma wszystko w swoich rękach jeśli chodzi o pozostanie w elicie. Obecnie zajmują bezpieczną 16 pozycję ale mają tyle samo punktów co trzy zespoły znajdujące się za nimi. Terminarz jest dla nich świetny dziś grają ze zdegradowanym Betisem a na zakończenie sezonu u siebie będą podejmować walczący również o ligowy byt zespół Granady. Wyjście ze strefy spadowej zapewnił im remis w zaległym spotkaniu z Realem Madryt wynik jest niespodzianką ale trzeba jasno przyznać gospodarze w tym sezonie radzą sobie kapitalnie przed własną publicznością. Tragicznie jest na wyjazdach gdzie wygrali tylko jedno spotkanie, lepszego rywala do przełamania jak tego to już nie dostaną. Co tu dużo pisać goście walczą o życie i będą biegać na pełnych obrotach przez 90 minuta tak jak to robili w meczu z Realem. Wywalczyli w tym spotkaniu remis ale jak zaznaczył ten punkcik może w ogóle nie mieć znaczenia mimo że z takim rywalem jeśli nie wygrają tego spotkania. Jednych i drugich widziałem w ostatnich spotkaniach w akcji i po tym co zobaczyłem inny wynik niż zwycięstwo gości będzie tutaj sensacją.

