Prawdziwy szlagier na rozpoczęcie nowego sezonu Primera Division.Sevilla podejmie u siebie Valencię."Andaluzyjczycy" przegrali ostatnio superpuchar z Realem Madryt,ale nie mogą mieć do siebie pretensji. Stracili Rakitića,Moreno,do tego kontuzjowany Gameiro.Gospodarze z pewnością będą chcieli rozpocząć sezon dobrze i przynajmniej trochę odwdzięczyć się kibicom za porażkę z "Królewskimi".Sevilla u siebie gra fantastycznie i robi z niego prawdziwą twierdzę. Nieliczne zespoły wygrywają na tym stadionie,a polegały takie firmy jak Real,Porto,Benfica. Valencia liczy na lepszy sezon niż zeszły,kiedy nie zakwalifikowała się do europejskich pucharów. Goście nie dokonali wielu wzmocnień i jak dla mnie nie musieli ,temu zespołowi potrzebna jest stabilizacja formy,aby nie przeplatać świetnych meczów ze słabymi ,a grać cały czas na równym poziomie. W ostatnich sparingach Valencia grała na prawde dobrze - remis z Monaco,wygrana z Benficą,pechowa porażka z Manchesterem United i wygrana z Milanem. Wyniki mogą satysfakcjonować kibiców jak i trenera. Valencia na ten mecz nie przyjedzie się tylko bronić i można spodziewać się bardzo zaciętego spotkania. Obie drużyny grają na podobnym poziomie ,mają podobnych zawodników. Typuję remis 1:1.
Dziś rusza kolejny sezon w Primera Division i już pierwszego dnia czekają nas naprawdę ciekawe spotkania jak Malaga - Bilbao i oczywiście starcie Sevilli z Valencią. Ja skupię się na tym drugim spotkaniu (według mnie ciekawszym). W poprzednim sezonie zarówno Sevilla jak i Valencia należały do ekip, w których spotkaniach padało sporo goli. Miało to również odzwierciedlenie w statystykach under/over 2.5, otóż Valencia 23 z 38 spotkań kończyła overami, a średnia bramek w meczach "Nietoperzy" wyniosła 2.7 gola na mecz. Jeszcze lepsze statystyki miała ekipa Sevilli, która w 25 z 38 spotkań notowała overy, a średnia bramek w spotkaniach tej ekipy wyniosła 3.2 gola na mecz. Oczywiście w bezpośrednim spotkaniu w Sewilli padł wynik bezbramkowy, ale w pierwszym spotkaniu w Walencji już padło 4 gole (3-1 wygrana Valencii). Obie ekipy grały również w poprzednim sezonie ze sobą w Lidze Europy i wtedy górą okazała się ekipa Sevilli (2-0 i 1-3). Warto również zwrócić uwagę, że obie ekipy latem straciły kilku kluczowych piłkarzy. Z Sevilli odeszli Ivan Rakitic i Alberto Moreno, drużynę wzmocnili natomiast Gerard Deulofeu, Denís Suárez, Grzegorz Krychowiak, Iago Aspas, Daniel Carriço, Aleix Vidal czy Nicolás Pareja. Valencia natomiast straciła takich graczy jak Jérémy Mathieu, Juan Bernat oraz Éver Banega (odszedł do Sevilli) w ich miejsce sprowadzono natomiast Rodrigo, André Gomesa, Shkodran Mustafi, Rodrigo de Paul , Bruno Zuculini czy Lucas Orbán. Jeśli chodzi o nieobecnych to w kadrze Valencii na to spotkanie brakuje Jonasa, Viery, Postigi, Viníciusa, Jaume oraz Pereiry, a także pauzującego za kartki z poprzedniego sezonu Mustafiego. Jeśli chodzi natomiast o Sevillę, to tutaj niestety panuje kompletny bałagan (na 24 godziny przed mecze nie podano nawet kadry na to spotkania), wiadomo jednak, że zabraknie w niej Federico Fazio, który wymusił transfer do Tottenhamu oraz kontuzjowanych Alejandro Arribasa, Sebastián Cristóforo i Carlos Bacci. Mimo wszystko mecz zapowiada się naprawdę interesująco, oba kluby potrafią i lubią grać do przodu, w spotkaniach tych ekip jak już wspomniałem w poprzednim sezonie padało sporo goli. Mam nadzieje, że dziś wieczorem będzie podobnie i over 2.5 goli zostanie w tym meczu pokryty.

