Jak wiemy w następnym tygodniu Atletico czeka pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Realem Madryt, nie sądzę jednak by trener Los Colchoneros Diego Simeone zbytnio kombinował przed dzisiejszym starciem na La Rosaleda z Malagą. Po pierwsze Atletico przyzwyczaiło nas, że w każdym kolejnym meczu grają na 100%, a Simeone nie ma w zwyczaju oszczędzać swoich zawodników, a po drugie może istotniejsze zespół z Vicente Calderon musi walczyć o to by utrzymać 3.miejsce w ligowej tabeli. Chrapkę na tą pozycję mają bowiem zarówno Valencia jak i Sevilla, które nie tracą, aż tak wielu punktów (3 i 4) i co ważne w ostatnim czasie dość regularnie punktują. Celem Malagi jest natomiast wyprzedzić na zakończenie sezonu Villarreal (6.miejsce), choć zadanie do łatwych należeć nie będzie. Po pierwsze tracą 5 pkt, a po drugie w ostatnim czasie Malaga chyba przechodzi słabszy okres w swojej grze. W 3 ostatnich kolejkach zdobyli raptem 1 pkt (podobnie jak Villarreal), a wcale nie grali z jakimiś mocnymi drużynami, ba były to drużyny Rayo, Eibar i słabo grające w tym sezonie Sociedad. Osobiście więc uważam, że dziś Atletico powinno sięgnąć po 3 pkt i umocnić się tym samym na 3.miejscu w ligowej tabeli. W 3 ostatnich sezonach Malaga nie potrafiła pokonać Atletico, choć remisowała, w tym Atletico wygrał 3:1 na własnym obiekcie. Dziś zapewne fani Atletico liczą na powtórkę i według mnie mają powody do optymizmu. Po nieco słabszym okresie (gdzie zdarzały się Atletico remisy) w 3 ostatnich kolejkach zdobyli komplet punktów (nie tracą bramki, zawsze wygrywając 2:0). Malaga natomiast jak już wspomniałem ostatnio obniżyła loty i według mnie jest dziś do pokonania. Myślę, że Atletico będzie potrafiło to wykorzystać. Jeśli chodzi o nieobecnych to w drużynie gospodarzy nie zagra Ignacio Camacho. Po stronie gości natomiast zabraknie Mario Mandzukicia i Raula Garcię, a Diego Godin mecz zapewne rozpocznie na ławce rezerwowych.
Zapraszam na spotkanie trzydziestej pierwszej kolejki hiszpańskiej Primera Division, pomiędzy Malagą CF a Atletico Madryt. Zaledwie jeden z pięciu ostatnich meczy w Primera Division wygrali piłkarze Malagi. W ostatnich tygodniach rozczarowywali oni szczególnie, nie radząc sobie nawet w konfrontacjach z ekipami z dolnych rejonów tabeli. Wyjazdowe porażki po 0:1 z Granadą, Rayo Vallecano i Eibar chwały podopiecznym Javiego Garcii nie przyniosły. Dzisiaj przyjdzie im mierzyć się na La Rosaleda z dużo trudniejszym przeciwnikiem, Atletico Madryt. Mistrz kraju nie zamierza rezygnować z wyścigu po mistrzowski tytuł, co potwierdził niedawno notując trzy kolejne zwycięstwa po 2:0 nad Getafe, Cordobą i Realem Sociedad. Wszystko wskazuje, że i na wyjeździe z Malagą goście sięgną po trzy punkty. Ostatnio na jej obiekcie wygrali 1:0, a w listopadowym starciu obu ekip też pewnie dopisali sobie trzy oczka, triumfując 3:1. Malaga nie potrafi wygrać z Atletico od 2011 roku, na siedem meczy od tamtego czasu, cztery razy przegrała oraz trzykrotnie zremisowała, myślę, że dziś też jest bez większych szans. W drużynie prowadzonej przez Javiego Garcie zabraknie dziś kontuzjowanego Ignacio Camacho. Natomiast w ekipie Diego Simeone nie wystąpią dziś kontuzjowani Raul Garcia oraz Miguel Angel Moya. Dosyć wysoki kurs na Atletico jest dla mnie sporym zaskoczeniem i tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto grać tutaj dwójkę
W 31 kolejce hiszpańskiej Primera Divsion zmierzą się ze sobą zespoły Malaga i Atletico Madryt. Gospodarze z dorobkiem 45 punktów plasują się na 8 pozycji, natomiast goście uzyskując do tej pory 65 oczek zajmują 3 lokatę. Drużyna Malagi ma jeszcze szansę na grę w eliminacjach do Ligi Europy, ale ma już 5 punktów straty do będącego na tej pozycji Villarrealu. Problemem gospodarzy jest ich obecna forma. W 3 ostatnich spotkaniach zdobyli zaledwie punkt. Wyjazdowe porażki po 0-1 zanotowali w Rayo i Eibar, a przepletli je remisem u siebie z Sociedad 1-1. Ogólny bilans meczy u siebie Malaga ma dość dobry, gdyż wynosi on 8-4-3, co daje 7 miejsce w lidze pod względem zdobytych punktów na własnym terenie. Natomiast Atletico już we wtorek zmierzy się w Lidze Mistrzów z Realem, jednak piłkarze D. Simeone z pewnością nie mogą odpuszczać rodzimej ligi, ponieważ w tym momencie mają już 5 punktów straty do 2 pozycji i aż 9 do lidera, a jedynie 3 przewagi nad kolejną Valencią. Obecnie notują serię 3 zwycięstw z rzędu, wygrywając po 2-0 z Getafe, Cordobą i ostatnio z Sociedad. Ich stosunek meczy wyjazdowych wynosi 7-3-4, co daje 4 miejsce w lidze. W poprzedniej rundzie Atletico pokonało u siebie Malage 3-1 i biorąc pod uwagę słabą formę dzisiejszych gospodarzy również spodziewam się wygranej piłkarzy z Madrytu. Absencje: Malaga - Camacho (22/2), Alberto (15/2). Atletico - Mandzukic (24/12), Garcia (24/4).

