35.kolejka hiszpańskiej Primera Division. W baskijskim San Sebastian miejscowy Real Sociedad podejmie gości z mniej znanego klubu ze słonecznej Walencji. Gospodarze zajmują obecnie 12.miejsce i właściwie niewiele się w tym względzie zmieni do końca sezonu, niezależnie od wyników jakie osiągną. Po katastrofalnym starcie drużynę objął D. Moyes i końcówkę tego sezonu należy wykorzystać na budowę teamu na przyszłe rozgrywki. Sociedad notuje aktualnie serię 6 gier bez wygranej i na Anoeta kibice na pewno oczekują dziś 3 punktów. Trochę optymizmu dały baskijskie derby w ostatniej kolejce, w których Real zremisował z Athletic na San Mames (1-1) po dobrym spotkaniu. Generalnie jest to drużyna zdecydowanie lepiej spisująca się u siebie - jak dotąd zdobyła na własnym terenie aż 29 z 40 zdobytych w ogóle! Levante "musiało" wygrać w ostatniej kolejce z Cordobą i wygrało skromnie 1-0. Z 6 oczkami przewagi nad strefą spadkową może czuć się bezpiecznie na 4 serie przed końcem. Na wyjazdach ten zespół delikatnie mówiąc nie błyszczy (3-4-10) a w San Sebastian wygrało tylko raz na 8 ostatnich gier. Nie widzę powodu by dziś było inaczej. Gospodarzom na pewno nie zabraknie motywacji przed własną publicznością i sądzę, że 3 punkty zostaną przy nich.
Dzisiaj tylko 1 mecz w Primera Division. Niemal już pewny utrzymania Real Sociedad podejmuje Levante. Goście bardziej potrzebują punktów, ale stawiam na Real. Żaby po 2 wygranych mają już 6 punktów przewagi nad strefą spadkową. To jeszcze niczego im nie gwarantuje, ale jest trochę oddechu. Ale dzisiaj może ich czekać bardzo ciężka przeprawa. Real Sociedan nie wygrał już od 6 kolejek. Po tym jak okazało się, że nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów, zespół stracił być może motywację. Ale to nie będzie trwało w nieskończoność. Biało-niebiescy zagrali bardzo dobre spotkanie w Bilbao w poprzedniej kolejce. Mimo, że byli skazywani na porażkę (kursy na Basków wynosiły w okolicy 1,6) wywalczyli punkt, zdobywając wyrównującą bramkę mimo gry w liczebnym osłabieniu. Z tego powodu jeden z obrońców jest zawieszony (Mikel Gonzalez), poza tym gospodarze nie mają osłabień. Levante bez Davida Navarro (obr 20/0), Diopa (19/1) i Ivanschitza (19/1). W rundzie jesiennej było 1-1. Wyrównującą bramkę strzelił w końcówce z karnego Ivanschitz, jeden z dzisiejszych nieobecnych. .

