Hitem drugiej kolejki Hiszpańskiej Primera Division będzie starcie na Estadio Sanchez Pizjuan w Sewilli gdzie miejscowa ekipa będzie podejmować Atletico Madryt. Sevilla kolejny już raz z Emerym na ławce gra świetny sezon okraszony zwycięstwem w Lidze Europejskiej i tym samym awansem do fazy grupowej Ligi Mistrzów, czyli wykonali plan w 100%. Ambitne celem są i w tym sezonie tak więc pierwsza czwórka i dobry wynik w Lidze Mistrzów. Nie chodzi tutaj też o samej wyniki ale styl gry ekipy – walcząca do końca, zawsze świetnie przygotowana fizycznie, mająca wiele wariantów w ofensywie. Największym problemem jest defensywa często trapiona kontuzjami. Z tym problemem jednak starają sobie radzić ofensywną grą. Nie ukrywam grają z kolejnym wielkim zespołem i spodziewam się takiego właśnie spotkania jak do tej pory z Barceloną 4:4 po 90 minutach gry czy 6:4 z Romą. Ta dwa mecze naprawdę dobitnie pokazały jakie przynajmniej na teraz ten zespół ma plusy a jakie minusy. Zdaję sobie sprawę że Atletico jest mocne w defensywie ale moim zdaniem nie już tak mocne jak dwa sezony temu kiedy wygrali tytuł. Zresztą Sevilla u siebie to jest zespół nie mający problemów ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. Pierwsze mecz z Malaga na 0:0 ale cała pierwsza kolejka w Hiszpanii to było dno, ale już widać ze się wszyscy rozkręcają, w sumie ten mecz nie był zły akcje były tylko skuteczność nie ta zresztą zawsze start taki jest że brakuje czucia piłki. Podopieczni Simeone mieli słabszy poprzedni sezon i to znacznie wyraźnie przegrali z Realem i Barceloną a i do ostatniej kolejki walczyli o miejsce w czwórce. Powód słabszego miejsca jest prosty a mianowicie wyraźnie przegrali atakiem, defensywa też mniej pewna ale dalej potrafiąca zagrać wyśmienite zawody. Wnioski jednak zostały wyciągnięte stracili Turana oraz Mandzukica ale odpowiedź była natychmiastowa – do ataku dołączyli Martinez z Porto, Vietto, oraz młody Argentyńczyk Correa a w składzie pozostali Torres i oczywiście Griezmann który miał świetny sezon wraz z Martinezem będą tworzyć świetny duet jak się dobrze zgrają. W miejsce Turana przyszedł świetnie prosperujący Belg Carrasco. Dla mnie bilans zysków i strat na plus na pewno ofensywa wygląda na mocniejszą. W pierwszym meczu też nie zachwycili ale wygrali z beniaminkiem Las Palmas który postawił twarde warunki szczególnie ogromne zamieszanie robili po stałych fragmentach gry. Oba zespoły posiadają ogromną szybkość w ataku a jeśli ten mecz się otworzy to wówczas będzie to mega plus i możemy być świadkami podobnych starć o jakich wspomniałem wyżej.

