W kolejnym spotkaniu czwartej kolejki Primera Division dziewietnasty w tabeli Racing Santander podejmie na własnym stadionie nie oczekiwanie szósty Real Madryt. Nie oczekiwanie, ponieważ Real przegrał w ostatnim spotkaniu z Levante 1:0 i bez swojego "asa" Cristiano Ronaldo od pierwszej minuty nie potrafili zdobyć nawet bramki. To spotkanie zapowiada się inaczej, Real wie że musi wygrać, czołówka stawki gromadzi punkty natomiast przy dobrych wynikach dla Realu może on wrócić na fotel lidera, a jest to całkiem możliwe gdyż Valencia podejmie u siebie Barcelone. "Królewscy" będą jak najszybciej chcieli zamazać porażke z Levante i jak najpewniej wrócić na swój własciwy tor w walce o tytuł. Na pewno jednym z kluczowych atutów do zdobywania bramek będzie to, że CR7 będzie gotowy już na pełne 90 minut a był on ostatnio w świetnej formie. Real po trzech spotkaniach ma bilans bramkowy 10:3 co łatwo policzyć, że daje ponad 4 bramki na mecz. Natomiast słaby Racing Santander z bilansem bramkowym 3:8 pokazuje, że mają problemy z defensywą i bez wygranego meczu zajmują przedostatnią lokate w tabeli. Uważam, że wszystkie atuty są po stronie Realu Madryt a przede wszystkim chęć pokazania że ostatnia porażka to tylko zwykła wpadka i myśle że podopieczny Jose Mourinho pewnie wypunktują Racing Santander przynajmniej różnicą 4 bramek.



