Ciężko powiedzieć, co jest ważniejsze dla Realu - dzisiejsze spotkanie, czy mecz w środku tygodnia w ramach Ligi Mistrzów. O ile pierwsze spotkanie zadowoliło kibiców "Królewskich", bo wygrana 3:0 na wyjeździe z Sociedad jest bardzo dobra, to już mecz z Celtą Vigo zakończony 2:1 na Bernabeu był pokazem bezsilności i może drugie 45 minut tego spotkania w minimalnym stopniu przykryło pierwszą fatalną połówkę. W samym klubie nie doszło do wielu zmian kadrowych, trzon pozostał ten sam. Dziś pierwsze spotkanie po kontuzji ma rozegrać Cristiano Ronaldo, być może Benzema wróci do "11" po kontuzji, jednak trener Zinedine Zidane daje odpocząć Marcelo i Jamesowi, którzy dziś zasiądą na trybunach. Real w 2 spotkaniach strzelił 5 bramek, tracąc tylko 1. Jeżeli chodzi o sensacyjnego beniaminka z Pampeluny, bo w zasadzie drużyna nie jest stabilna finansowo, nie ma wielkich graczy i są w kadrze jeszcze piłkarze tj. de las Cuevas, którzy pamiętają poprzednią kampanię Osasuny w Primera Division. Jak na razie mają na swoim koncie 1 pkt. Zremisowali w pierwszym wyjazdowym spotkaniu z Malagą 1:1, po golu w końcówce spotkania i przegrali u siebie z Realem Sociedad. Równanie jest proste: niepełny Real na wyjeździe pokonał 3:0 Sociedad, a Osasuna u siebie przegrywa z nimi, także w obliczu powrotu Cristiano liczę na mały pogrom i dobre nastawienie przed meczem Ligi Mistrzów


