Fiorentina za kadencji Vicenzo Montelli osiągnęła nieprawdopodobny postęp. Z drużyny, która pikowała w ostatnich latach stworzył drużynę opartą na dobrych zawodnikach i też takich, których nie chciano w lepszych klubach tj. Borja Valero czy Mario Gomez. Poprzedni sezon zakończyli na 4 miejscu w tabeli co dało im awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Warto powiedzieć, że świetny sezon rozegrał Giuseppe Rossi, który odrodził się już po raz 3,4 i zakończył sezon z dorobkiem 16 bramek. Mario Gomez, który miał być partnerem Giuseppe Rossiego nie zagrał ani razu w duecie z Włochem! Wydaje się to nieprawdopodobna sytuacja. Problemem jest to, że dzisiaj Rossi niestety nie zagra, a jakże, przez uraz. Wielkim "wzmocnieniem" jest pozostanie w klubie Juana Cuadrado, który świetnie się prezentował na Mistrzostwach Świata w Brazylii. Pierwsza kolejka nie była zbyt udana dla zespołu z Florencji, gdyż przegrali w Rzymie z Romą 2:0, jednak trzeba powiedzieć, że podopieczni Rudiego Garcii stali się wyraźną siłą nr 2 we Włoszech i dzieli je sporo od kolejnych drużyn. Dzisiaj przed własną widownią zagrają z Genoą, która w pierwszej kolejce uległa Napoli 2:1. Sporym wzmocnieniem drużyny Gian Piero Gasperiniego jest Nicolas Burdisso, który z pewnością wzmocni defensywę genueńczyków. W poprzednim sezonie klub był uzależniony od bramek Alberto Gilardino, który odszedł do Chin. Jak na razie nie wyklarował się żaden nowy następca. Ostatnie 2 spotkania pomiędzy obydwiema drużynami we Florencji obfitowały w bramki. Odpowiednio 5 i 6 bramek to dobry znak i obejrzenia tego meczu. Pomimo wszystko, Montella ma silniejszy zespół i moim zdaniem jego zespół zainkasuje po raz pierwszy w tym sezonie 3 punkty

