Inauguracjyjna 1. koleja we Włoszech, Serie A. Zawsze jest pewna niewiadoma przed pierwszym ligowym meczem. Tym bardziej, że szczególnie w zespole gości jest wiele niespodzianek. Czy Milan powalczy o miejsce dające prawo gry w Lidze Mistrzów? Transfery raczej tego nie zapowiadają, są tylko 3 wolne miejsca, a Milan wykonał słabe transfery, czołowy snajper Serie B czy inny gracz Pescary na kolana nie rzucają, do tego nie wiadomo, czy zostanie Bacca najlepszy strzelec. Montella, to dobry+ trener co pokazał w Fiorentine (1/2 LE, przegrał dopiero z wielką Sevillą). Torino jak na razie (sparingi!) b. dobrze załatało dziurę po Kamilu Gliku i drugim podst. obrońcy, który również odszedł. Kadrowo Milan na pewno jest silniejszy, ale Torino w sparingach prezentowało b. dobrą formę. Wygrało nawet po dogrywce (karne) z Benficą, która grała w 1/4 LM!. Do tego nie przegrali z RB Lipsk czy Hull City (bilans 2w2r) Dziś atut własnego boiska i wsparcie własnych kibiców powinno wystarczyć tylko do remisu. Wszak gości trenuje Mihajlović, ex trener Milanu, który b. dobrze zna swój ex zespół (personalnie b. podobny), zwolnili go pod koniec sezonu, a więc dużo czasu nie upłynęło. Milan nie przegrał z Torino u siebie od 31 lat(ponad 20 spotkań) ale Torino wygrało ostatnio 2 razy z rzedu na tym samym stadionie z Interem. Stac ich na remis

