Kolejnym spotkaniem, wartym uwagi dziś jest jedno z siedmiu we włoskiej Serie A. Mianowicie chodzi mi o spotkanie Sampdorii Genua z Napoli Neapol. Na starcie wspomnę, że faworytem tego starcia jest zespół z Arkadiuszem Milkiem i Piotrem Zielińskim na czele, Napoli. Skupię się jednak na bramkach, które "towarzyszą" przyjezdnym ostatnimi czasy. Sampdoria ze względu na tragedię, do której doszło w ich mieście, w Genui nie rozgrywała swojego pierwszego spotkania w tym sezonie. Ich pierwszym spotkanie, przeciwko Udinese zakończyło się dla nich porażkę 0:1 i tym samym znajdują się obecnie w dolnej części tabeli. Z gośćmi z Neapolu nie potrafią poradzić sobie na własnym stadionie od 8. lat (!). Rozegrali z nimi wówczas 7 spotkań, w których zdobyli tylko 1 punkt. Napoli w odróżnieniu do swych dzisiejszych rywali rozpoczęli sezon w znakomitym stylu mimo niełatwych rywali. Zaczęli od pokonania Lazio na ich własnym boisku 1:2 oraz w ostatnim spotkaniu przeciwko AC Milanowi przegrywając 0:2 zdołali... wygrać 3:2! po dwóch bramkach naszego rodaka, Zielińskiego i jednej Mertensa. Obydwa te spotkania zakończyły się wieloma bramkami, czego oczekuję i dziś. Grając przeciwko Sampdorii aż 7. z ostatnich 9. spotkań kończyło się przynajmniej trzema bramkami. W trzech ostatnich, rozgrywanych w Genui strzelili gospodarzom aż 10 bramek! Dlatego i dziś spodziewam się przynajmniej dwóch w ich wykonaniu i być może jednej na korzyść gospodarzy.

