Spotkanie otwierające 26tą serię spotkań włoskiej Serie A. Nieczęsto oglądam mecze włoskiej ekstraklasy, ale tak się złożyło, że widziałem ostatnie spotkanie Cagliari (z Sampdorią) i nie mogłem uwierzyć w to co widziałem. Mecz stał na poziomie przeciętnych spotkań polskiej ekstraklasy, a samo Cagliari nie prezentowało nic więcej niż taka Korona Kielce. Nie wiem czy jest to normalny poziom obecnie 14tej drużyny serie A , czy efekt ich bardzo słabej formy (w tym roku tylko po 1 zwycięstwie, remisie i aż 6 porażek), ale wyglądało to bardzo słabo. Inter natomiast prezentuje się świetnie, przynajmniej w liczbach. Mają serię 4 zwycięstw i remisu. Są na 3ciej pozycji w lidze z 47punktami i awansowali ostatnio do 1/8 finału ligi europy po pewnym wyeliminowaniu Rapidu Wiedeń. Do tego historia spotkań bezpośrednich z ostatnich 2 lat to 4:0 dla Interu z łącznym bilansem bramkowym 14:2. Widzę w gościach bardzo wyraźnego faworyta tego meczu.

