Raczej nikt nie spodziewał się że już na etapie ćwierćfinału pożegnamy jednego z faworytów do końcowego sukcesu ale los tak sprawił że Argentyna późnym wieczorem będzie podejmować Kolumbie. Wicemistrzowie Świata mają ogromną chrapkę na tytuł którego już bardzo dawno nie zdobyli. Fazę grupową moimi zdaniem przeszli na luzie nie pokazują swojej prawdziwej siły. W każdym ze starć jednak było widać dominację w ofensywie, cała ta plejada gwiazd wygląda bardzo dobrze a moim zdaniem od tego etapu będzie jeszcze lepiej, nie dość że funkcjonuje to jako zespół to do tego jeszcze te indywidualność. Każde starcie do tej pory to wiele okazji bramkowych dużo z tego nie wykorzystywali ale przez cały turniej tak nie będzie a czuje że już na pewno nie dziś gdzie koncentracja będzie na najwyższym poziomie. Kolumbia gra poniżej oczekiwań na tym turnieju widać zmęczenie najlepszych graczy po sezonie ligowym ale na takie starcia sił zawsze przybywa. Zaskakuje szczególnie słaba skuteczność zespołu przy tym co maja do zaoferowania personalnie w przodzie. Momentami grają swoją najlepsza piłkę ale nie potrafią tego utrzymać przez dłuższy okres ale nawet chwil przy tej technice może im wystarczyć do strzelenia kilku bramek. Dużo jednak problemów dziś będzie w defensywie z prostej przyczyny widziałem dwa spotkania na tym turnieju i było bardzo dużo chaosu szczególnie boczne sektory zostają bez asekuracji, stracili mimo wszystko jedną bramkę ale mieli dużo szczęścia które dziś moim zdaniem już nie pomoże. Argentyna może zagrać w ataku tylko lepiej nie oznacza to że do tej pory grali lepiej, defensywa przy tym ustawieniu wcale pewnie nie wygląda a nie ukrywajmy Kolumbia mimo ze nie zachwyca w każdej chwili może się obudzić a wówczas odpowiedź też będzie pochodziła z formacji ofensywnych, która również jest świetna a Paragwaj pokazał że jak się zaatakuje to można strzelać i odwracać losy starcia z takim rywalem. Moim zdaniem patrząc na grę obu ekip na tym turnieju to coś czuje ze bramka (oby padła szybko) zrobi z tego bardzo otwarte widowisko a jestem w 100% przekonany że Argentyna nie będzie chciała się tutaj bronić co wymusi na Kolumbijczyka również odważniejsze podejście bo nie ma opcji by nie stracili tutaj bramki.

